banerro (kopiuj)

Mityczny Talent

szukajka

ADSENSE

Na czym polega fenomen popularności Jakuba Wędrowycza?

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

   

Jakub WędrowyczW Polsce, od kilku dobrych lat, przygody Jakuba Wędrowycza cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem. Na półkach księgarni zobaczyć można całą serię książek, a także notesy Wędrowycza, czy inne gadżety. W bibliotekach ciężko znaleźć interesującą nas część z Jakubowej kroniki, gdyż fani Pilipiuka łapią je jak świeże bułeczki. Dlaczego tak się dzieje? Co właściwie wyróżnia Wędrowycza pośród innych, serwowanych przez polskich czy zagranicznych autorów, bohaterów fantastycznych?

Na  początek warto wspomnieć, że A. Pilipiuk jest jednym z nielicznych polskich autorów fantasy, którzy cieszą się aż taką popularnością. Samo to sprawia, że chętniej zwracamy uwagę na jego książki. Jednak nie tylko popularność pisarza, lecz również powołany przez niego do życia Wędrowycz, powoduje, że tak chętnie czytamy jego twórczość.

Jakub nie jest bohaterem fantastycznym jakich wielu. Posiada kilka niezwykłych zdolności, którymi nie chwali się specjalnie przed światem, lecz nawet zmarli (a może szczególnie zmarli) o nim słyszeli. To właśnie sprawia, że staje się on atrakcyjną dla czytelnika postacią. Dodatkowo, istotną kwestią jest to, iż nasz bohater mieszka na polskiej wsi i jest stuprocentowym Polakiem, co pozwala nam bardziej się z nim utożsamić. Kolejną ważną cechą Wędrowycza jest jego „swojska” osobowość. To swój chłop, z którym można pogadać, usiąść do kieliszka (co jest wręcz wskazane!) czy zabić parę potworów. To kolejne rzeczy zmniejszające dystans między czytelnikiem, a bohaterem książek.

Jakub, jak już delikatnie napomknęłam, jest miłośnikiem wysokoprocentowych trunków. W ramach ciągłego rozwoju i zgłębiania swych pasji, sam również produkuje owe napoje, a dokładnie bimber o śmiertelnym, dla przeciętnego wyjadacza chleba, stężeniu alkoholu. Jak na prawdziwego bimbrownika przystało, Wędrowycz nie poda niesprawdzonego trunku gościom, więc każdy z nich skrupulatnie kosztuje (czasem aż do ostatniej kropli… tak dla pewności). Często pomagają mu w tym dobrzy przyjaciele, w końcu co trzy głowy to nie jedna.

Poza wyjątkowo odporną na procenty głową, nasz bohater dysponuje także inną fantastyczną zdolnością, a jest nią umiejętność skutecznego zwalczania potworów. Jak zwykł się mianować Wędrowycz, jest on egzorcystą amatorem. Jest to nad wyraz skromne określenie dla człowieka, któremu udało się pokonać setki wampirów, zombie i innej „paranormalnej gadziny”. Skromność też zdecydowanie odróżnia Jakuba od pozostałych bohaterów fantasy, co otwiera jego świat przed czytelnikiem.

Egzorcysta, choć stara się nie mieszać w konflikty bezpośrednio go nie dotyczące, potrafi wplątać się w różne afery. Jego butność i bezczelność, a także ogromna energia, jaką dysponuje mimo podeszłego wieku, zdecydowanie nie pomagają mu w takich sytuacjach. O dziwo, zawsze udaje mu się wymigać od nawet największych kłopotów, a widok służb mundurowych stał się dla niego chlebem powszednim.

Jakub otwarcie przyznaje, że nie czyta książek. Uważa je za zło konieczne i sięga do nich tylko, gdy potrzebuje czaru czy innego skutecznego sposobu na bestię, z którą nie potrafi sobie poradzić. Mimo swej niechęci do słowa pisanego, Wędrowycz jest niezwykle inteligentnym człowiekiem, a wiedzą potrafi przerosnąć niejednego studenta. Jego znajomość wielu zagadnień bierze się z niezliczonej ilości doświadczeń, z jakimi dane mu było zmierzyć się w ciągu swojego, nie tak krótkiego, życia. W oczach czytelnika, poza mianem pijaka, egzorcysty amatora czy bimbrownika, zyskuje też określenie mędrca z dużym doświadczeniem i, chcąc nie chcąc, mądrością.

Wydaje mi się, że dość solidne, choć nieliczne, argumenty przytoczone powyżej, skutecznie odpowiadają na pytanie o popularność Wędrowycza. Pomimo szczytnego miejsca wśród bohaterów dzieł fantastycznych jakie zajmuje, Jakub nie jest tak wyidealizowany, a wręcz przeciwnie, jest nieco „oswojony”, co sprawia, że łatwiej, o zgrozo, utożsamiamy się z nim. A więc, jeśli jeszcze nie sięgnęliście po przygody egzorcysty opisane przez Andrzeja Pilipiuka, mam nadzieję, że po tym artykule, postanowicie zapoznać się z nimi!

Nowości - Fantastyka naszym okiem

OrkŚwiat fantasy jest obfity w przeróżne stworzenia, które są jego kluczowym elementem i w znacznej mierze nadają mu swój niepowtarzalny klimat. Większość z nich posiada charakter zbliżony do człowieka, lecz pewne cechy są mocniej uwydatnione, a inne prawie znikome. Każdy z nas mógłby dobrać sobie fantastycznego przedstawiciela, który reprezentuje swoją naturą podobne wartości. Poświęćmy chwilę istocie, z którą raczej nikt nie chciałby się utożsamiać – czy na pewno tak jest?

Wielu czytało trylogię J. R. R. Tolkien’a pt. „Władca Pierścieni”, a jeszcze więcej oglądało jej ekranizację.  W przedstawionym świecie występuje mnogość potworów walczących w imię zła, a  ze względu na powszechność występowania, na ich czele z pewnością stoi ork. Jest to rasa celowo splugawiona i wyhodowana do niszczycielskich celów, prawdopodobnie z elfów, dawno przed czasem, w którym toczy się akcja. Ciała orków są mocno zdeformowane, skóra prawie każdego koloru tęczy i ogólnie sprawiają wrażenie, jakby się mieli zaraz rozłożyć. Siłą nie dorównują ludziom, a po ich pierwowzorach pozostały jedynie szpiczaste uszy – o ile w ogóle pozostały. Jeśli chodzi o zdolności intelektualne, to są one raczej niewielkie. Tworzą prymitywne szczepy pod przewodnictwem zwykle najgroźniejszych osobników, które walczą między sobą, a jedynym co może ich zjednoczyć jest nienawiść do innych stworzeń zamieszkujących Śródziemie oraz twarda ręka mrocznego władcy. Ich ulubionym zajęciem jest walka, która niestety również nie idzie im zbyt dobrze, gdyż w starciu z ludźmi, elfami lub krasnoludami padają całymi chmarami, a pozbawieni dowództwa szybko pierzchną z pola bitwy. Tolkien prezentuje nam więc orka jako żałosną kreaturę, która jest ucieleśnieniem i wykonawcą większości zła panującego w jego fantastycznym świecie. Czy ten przypuszczalnie najbardziej znany wizerunek przesądza o wszystkim?

Orkowie - Władca Pierścieni

Przyjrzyjmy się teraz jak wygląda sytuacja w fantastycznych światach gier fabularnych. Taką rozgrywkę zwykle zaczynamy od stworzenia własnej postaci i tu – o zgrozo! – wiele tytułów umożliwia nam wybór orka lub jego krzyżówki z człowiekiem, jako rasę naszego bohatera lub frakcji. Czy to oznacza, że wśród szlachetnych elfów, wojowniczych krasnoludów i sprytnych niziołków, twórcy proponują nam taką nikczemną miernotę? Nic bardziej mylnego.

W serii „The Elder Scrolls”, tworzonej przez studio Bethesda Softworks, obraz orka zmienia się diametralnie. Jest on masywnej postury. Pod zielonkawą skórą prężą się silne mięśnie, niczym u barbarzyńców z Cymerii. Tym razem przypomina bardziej solidną skałę niż rozkładające się ciało. Wciąż nie należy do najładniejszych, ale jego wygląd z pewnością się poprawił.  Przedstawiciele tej rasy nie dorównują inteligencją ludziom, jednak potrafią już stworzyć hierarchiczną społeczność z podziałem na funkcje. Ponadto są szanowani za swój fach do rzemiosła, który nie ma sobie równych w świecie Tamriel. Nawiązują życzliwe stosunki z innymi ludami oraz asymilują się we wsiach i większych miastach. Natomiast nie uległo zmianie zamiłowanie orków do walki. Tym razem są świetnymi wojownikami, którzy nader wszystko cenią zasady. Honor, duma i godność są to postawy, do których dąży każdy z nich. Niełatwo też zasłużyć na ich zaufanie, gdyż trzeba odznaczyć się właśnie takimi cechami.

Podobny wizerunek tychOrk - The Elder Scrolls - Skyrim stworzeń spotykamy w  grach takich jak „Warcraft”, „Sacred” i „Gothic”. W każdej z nich orkowie toczą boje z innymi rasami, co czasem jest też motywem przewodnim. Sytuacja jest jednak nieco bardziej skomplikowana niż w dziele Tolkiena. Istnieje zróżnicowanie wewnętrzne, które nie pozwala nam ich określić w całości jako istoty dobre, czy złe. Część cechuje bezwzględna agresja, która wynika z obustronnej nienawiści do różnic rasowych i kulturowych. Innych natomiast odznacza rozwaga i chęć porozumienia. Ci drudzy ostrożnie nawiązują kontakty i stosunki dyplomatyczne.
Tworzą cywilizacje prawie dorównując
e ludzkiej. Technologicznie sprawa wygląda bardzo różnie. O ile w „Sacredzie” orkowie zamieszkują w kilku wioskach i niewielkim mieście, w „Warcrafcie” raczej przemieszczają się całą hordą i zakładają osady w aktualnym miejscu pobytu, tak w „Gothicu” budują miasta i wznoszą świątynie oraz potrafią tworzyć potężne machiny wojenne.

Warto zwrócić uwagę na ich stosunek do natury. Szanują przyrodę, uczą się korzystać z jej siły i czerpią z niej w umiarze, czego nie można powiedzieć o wielu z nas.

Skoro dowiedzieliśmy się już, że te humanoidalne stworzenia stawiają swoje miejsca kultu, to możemy od razu wywnioskować, że mają również własne wierzenia. Przewodnikami duchowymi są szamani, którzy są utalentowani w wielu dziedzinach oraz potrafią władać magią.

Podsumowując, ciężko uznać orka za postać, z którą chcielibyśmy się identyfikować. Wyglądem budzi odrazę i przerażenie. Łatwo wziąć go za prymityw. W większości tworów fantastycznych ma oddźwięk negatywny jako wróg rodzaju ludzkiego. Niełatwo jest dostrzec, że często występuje jako dumny wojownik, z odwagą walczący w imię zasad, które przecież tak cenimy.
Biorąc pod uwagę zarówno zalety jak i wady, czy my sami nie miewamy w życiu momentów, w których zachowujemy się jak ork?

 

W fantastyce, od zawsze, przewija się mnóstwo dziwnych stworzeń. Niektóre przypominają ludzi, inne zwierzęta, jeszcze inne nie są podobne do niczego, co chodzi po Ziemi. Zdarzają się stworzenia, które są bardzo sympatyczne, ale też na wskroś złe.

Przekrój istot fantastycznych pod względem zarówno wyglądu, jak i charakteru, jest ogromny. To jednak nie zniechęciło nas do wybrania, spośród prawie czterdziestu postaci, naszego rankingu 10 najlepszych i najciekawszych. Każde z nich ocenialiśmy pod kątem: mocy (zarówno fizycznej, jak i magicznej czy umysłowej), wyglądu oraz charakteru.

Tak właśnie przedstawia się nasze Top 10 fantastycznych stworzeń:

 

1.    Smok

 Smok

 

To niezaprzeczalny zwycięzca naszego rankingu! Zarówno jego siła, jak i wygląd czy charakter zdecydowanie zasłużyły na najwyższe noty. Smoki to bardzo wyraziste mityczne stworzenia, które już od dawna budziły postrach wśród prostych ludzi. Do dziś są one inspiracją dla wielu autorów filmów oraz książek.

Więcej o nich dowiecie się z naszego poprzedniego artykułu: Historia smoków cz.1

 

2.    Nimfa

 Nimfa

 

Nimfy znane były już w starożytności, gdy to miały strzec przyrody, chronić pola i lasy. Niekiedy zdarzało im się uprowadzić jakiegoś młodzieńca. Co jakiś czas stawały się także kochankami bogów greckich. Nie bez powodu stały się uosobieniem płodności. Na naszych terenach z nimfami utożsamić możemy rusałki, które również były strażniczkami natury i przebiegłymi uwodzicielkami.

Nimfy zdobyły nasze serca swoim pięknem i niezwykłym wdziękiem, choć nie są silne, a ich charakter nie jest tak wyrazisty, jak w przypadku smoków, to naszym zdaniem (a także decyzją matematycznych algorytmów) zasługują na drugie miejsce.

 

3.    Tytan

 Tytan

 

Tytani to kolejne mityczne postaci w naszym rankingu. Pochodzą z Grecji, w której to istnieli jeszcze przed bogami. Byli to ogromni i bardzo silni mężczyźni wywodzący się z pokolenia olbrzymów. Wśród tytanów były też kobiety- Tytanidy.

Tytani dostali od nas najwyższe noty za siłę. Ich wygląd i charakter też wypadł nie najgorzej, choć to nieludzka moc przesądziła o trzecim miejscu wśród pozostałych istot fantastycznych.

 

4.    Diabeł

 Diabeł

 

Możecie zastanawiać się, co diabeł robi w naszym rankingu. Mimo, iż na pierwszy rzut oka nie jest bardzo wyróżnioną postacią fantastyczną, to jednak od dawna pojawia się w wielu znanych bestiariuszach na całym świecie. Diabła przedstawia się bardzo różnie, czasem jako człowieka z rogami, czasem człowieka- kozła. Jedno jest pewne, niezależnie od podań, jest on złą postacią wyrządzającą liczne szkody.

Diabeł, za swoją moc, otrzymał od nas największą liczbę punktów. Choć może fizycznie nie jest bardzo silny to liczne sztuczki umysłowe, które stosuje zasługują na taką ocenę. Wygląd i charakter tej postaci także nie wypadają źle.

 

5.    Feniks

 Feniks

 

Tego przepięknego, płonącego ptaka, stanowiącego symbol Słońca i nowego życia nie mogło tu zabraknąć. Feniksy także znamy już od dawna, gdyż przewijały się w wielu mitach. Każdy z przekazów jakie znamy opisywał  te ptaki jako istoty niezwykle urodziwe i majestatyczne.

My też daliśmy im najwyższe noty za wygląd oraz moc. W końcu efektowne stanięcie w płomieniach jest nie lada wyczynem. Słabszą cechą feniksów jest za to charakter, ale czy to ważne przy tak niezwykłej mocy?

 

6.    Sfinks

 Sfinks

 

Egipski król zagadek znany od starożytności. Pół człowiek- pół lew o nieprzeciętnym umyśle, z powodzeniem wykorzystujący zdolności logicznego myślenia. Tak przedstawiała się postać, którą dziś możemy oglądać pod postacią wielkiego posągu wśród piramid.

Za swoją moc manipulacji ludzkimi umysłami, Sfinks otrzymał od nas prawie najwyższą notę. Całkiem nieźle wypadł też jego wygląd i charakter, którego mu zdecydowanie nie brakuje.

 

7.    Dżin

 Dżin

 

Dżiny wywodzą się z wierzeń arabskich, gdzie mają postaci dobrych bądź złych duchów. Można było je więzić w słoikach, butelkach, czy lampach, by nie wyrządzały szkód lub spełniały trzy życzenia. Jednym z najbardziej znanych w popkulturze Dżinów jest ten mieszkający w lampie Alladyna.

Dżiny to postaci o mocnych charakterach, co nierzadko objawiało się w niespełnianiu życzeń tak, jakby chciała tego osoba o nie prosząca. Ciekawego wyglądu i niezwykłej, magicznej mocy również nie możemy im odmówić.

 

8.    Wilkołak

 Wilkołak

 

Wilkołaki to postaci zdecydowanie bliższe nam kulturowo, gdyż ich początki sięgają wierzeń słowiańskich i germańskich. Te wielkie mieszanki człowieka z wilkiem ujawniały się dopiero przy pełni księżyca. Choć wprawny umysł, potrafił dostrzec zmiany w osobie będącej likantropem także za dnia.

Wilkołaki były niezwykle silne, prezentowały się również nieźle, jedynym mankamentem mógł być ich dość słaby charakter. Nic dziwnego, będąc opętanym rządzą krwi ciężko jest zachować trzeźwość umysłu.

 

9.    Czarodziej

 Czarodziej

 

Czarownik, mag, czarnoksiężnik- wszystkie te określenia opisują człowieka parającego się magią i zgłębiającego jej tajniki. Istnieją czarodzieje źli i dobrzy, Ci chcący ulepszyć świat i nim zawładnąć.

Czarodzieje posiadali ogromną moc, nabytą lub wrodzoną, która pozwalała im rzucać potężne zaklęcia bądź sporządzać różnorodne mikstury. Musieli przy tym zachować silny charakter. Często jednak ich wygląd pozostawiał wiele do życzenia. Nic dziwnego, nie tak łatwo jest dbać o wygląd siedząc w lochach i opanowując magiczne sekrety.

 

10.  Hydra

 Hydra

 

Na końcu naszego rankingu swoje miejsce odnalazła hydra. Była ona, posiadającym wiele głów, wężem wodnym pochodzącym z mitologii greckiej. Jej charakterystyczną cechą była niezwykła żywotność. Nie mógł jej zgładzić pierwszy lepszy wojownik, ponieważ po odcięciu jednej z głów bestii, na jej miejsce wyrastały dwie nowe.

Za tę niezwykłą umiejętność hydra otrzymała od nas maksymalną liczbę punktów. Jej wygląd także oceniliśmy wysoko. Jedynym słabym punktem okazał się charakter, a raczej jego praktyczny brak.

 

 

Mamy nadzieję, że nasz ranking się Wam spodobał. A jak wyglądałby Wasz podział potworów i postaci fantastycznych?

Od niepamiętnych czasów ludzie raczyli się opowieściami o bogach, bohaterach, zjawach i potworach. Było ich niesamowicie wiele, a całość tworzyła zespół wierzeń dla danego regionu. Te historie i przekonania przekazywane były najczęściej ustnie, naturalne więc było wykształcenie się wśród społeczności kasty kapłanów, którzy będą starannie pielęgnować dobytek kulturowy i religijny oraz wygłaszać nauki swoim ziomkom. Dzięki ich działalności znamy między innymi mitologię grecką, która jest kolebką naszej europejskiej kultury. Istniała jednak w Europie grupa ludów, która objęła olbrzymi teren, lecz ze względu na niedobór źródeł pisanych, większość ich obyczajów pozostaje do dzisiaj tajemnicą, natomiast kapłani nabrali fantastycznych umiejętności.

zbieranie jemioły

Druidzi byli zawodowymi kapłanami Celtów i cieszyli się olbrzymim poważaniem wśród ludu. Znali oni prawo, medycynę, astronomię i historię plemienia. Dziedziny te są ważne dla funkcjonowania całej grupy, dlatego też byli wysoko postawieni i posiadali wpływy polityczne. Parali się również wróżbiarstwem, zielarstwem oraz magią. Ich nauka trwała dwadzieścia lat i była przekazywana drogą ustną poprzez poezję, której ogromną ilość musieli zapamiętać. Odprawiali rytuały religijne w świętych dąbrowach oraz zajmowali się edukacją i sądownictwem. Przypuszczalnie większość z nich pochodziła z elity społeczeństwa.

Informacje jakie posiadamy o druidach są niepewne, gdyż pochodzą ze źródeł pisanych ludów starożytnych wrogo usposobionych do Celtów. To czego nie znamy przez stulecia zastępowane było ludzką fantazją. Ludy Europy, w poszukiwaniu tożsamości narodowej innej niż z południowych krain morza śródziemnego, zainteresowały się historią Celtów, a w szczególności druidów, którzy tworzyli w tym przypadku trzon kulturowy. Podekscytowani odkrywcy wygłaszali własne teorie, które przeniknęły do opinii publicznej i stworzyły fantastyczny obraz celtyckiego maga przywołującego nadnaturalne moce, w gniewie zmieniającego ludzi w menhiry.anglesey

Znana jest prawdziwa historia z 60 roku, w której Rzymianie pod dowództwem Gajusza Swetoniusza Paulinusa zaatakowali plemiona celtyckie na wyspie Anglesey. W bitwie oprócz wojowników brytyjskich wzięli udział również druidzi i czarownice, którzy z dzikością wykrzykiwali zaklęcia i przekleństwa oraz wymachiwali pochodniami. W efekcie rzymskich legionistów ogarnął strach, jednak z pomocą Paulinusa po chwili ruszyli do ataku. Takie wydarzenie już samo w sobie intryguje i prosi się o stworzenie fantastycznej otoczki.

Dziś historycy znają już więcej faktów i wycofali nieprawdziwe teorie. Mają jednak one kontynuację w literaturze, muzyce i grach. Istnieją również grupy neodruidów, które starają się wskrzesić kult celtycki i praktykują ich wierzenia.

neodruidzi

 

Archetyp druida w fantastyce, to istota, która nawiązała duchową łączność z naturą i studiuje jej istotę. Odprawia tajemnicze rytuały, dzięki którym potrafi porozumieć się ze zwierzętami i roślinami. Dba o nie i może wezwać je do pomocy. Sam również zmienia postać na zwierzęcą, jeśli zajdzie taka potrzeba. Czci dęby i jemiołę, z której potrafi wydobyć cudowne właściwości. W przyrodzie występują żywioły, nad którymi druid potrafi zapanować dzięki magii. Przy ich pomocy jest w stanie przywołać huragan, deszcz lub trzęsienie ziemi. Uzdrawia życiodajną mocą płynącą ze zrozumienia życia, nie boską jak w przypadku innych kapłanów.

W przeszłości Celtowie wierzyli w magię i potęgę sił natury. Można więc powiedzieć, że pomiędzy twardym naukowym wizerunkiem druida, a jego fantastycznym odpowiednikiem istnieje subtelna, wręcz romantyczna różnica. A Wy który z nich wolicie? Ten realny, lecz wciąż pełen tajemnic, czy fantazyjnie rozbudowany o niewiarygodne cechy i umiejętności?

druid Panoramiks

Fantastyka jest niesamowicie szerokim gatunkiem. Bierze się to stąd, że właściwie każdej istniejącej sytuacji, w każdym momencie istnienia świata (lub nie), można nadać nadprzyrodzonych właściwości. Stąd, w jej nurcie, mamy między innymi strzelających z łuków elfów, którzy zwykle wychodzą z jakiejś tajemniczej kniei, chociaż mogą też wyjechać na żubrach z puszczy białowieskiej. Kto im zabroni? Są również czarodzieje machający różdżkami, gałęziami, gitarami w rytm rock&rolla w Śródziemiu, w Londynie, na planecie wielkich latających żab. Czemu nie? W ciemnych uliczkach miasta czają się wampiry, Joker, mutanty chodzące na trzech nogach, a naprzeciw nim staje nastolatek z shotgunem lub/i magicznymi shurikenami. Być może od dziecka należy do tajnej organizacji, albo chce uratować swoją dziewczynę. Kto wie? Nikt nie jest w stanie przewidzieć w jakich kierunkach rozrastać się będzie ten wspaniały gatunek, wciąż powstają nowe. Te istniejące zostały już jednak sklasyfikowane i chociaż granice między nimi się zacierają, to warto się z tym podziałem zapoznać. Rozpoznając swój ulubiony podgatunek, łatwiej jest poruszać się po świecie fantastyki w poszukiwaniu dobranych do własnego gustu utworów. Postanowiliśmy zebrać jak najwięcej informacji o rozpoznanych do tej pory rodzajach i nurtach, żeby móc przedstawić je tu wszystkie razem i w krótki, klarowny sposób opisać.

 

High Fantasy

 Władca Pierścieni

Jest to chyba najpowszechniejsza odmiana. Fantastyka w niej jest wszechobecna. Akcja dzieje się w całości lub częściowo wymyślonym świecie, a postacie mają fikcyjne właściwości i posiadają nadnaturalne moce.

Główne cechy:

  •            Świat w całości lub częściowo wymyślony przez autora.
  •            Świat rzeczywisty nie istnieje lub jest bardzo odległy w miejscu/czasie, bądź jest częścią fikcyjnego świata.
  •            Najczęściej wątkiem głównym jest wielkie zło, które należy pokonać.
  •            Występują nadprzyrodzone zjawiska, fizyka i przyroda jest często odmienna od naszej.
  •            Istnieje cała gama ras, potworów i potężnych artefaktów.
  •            Magia często się ujawnia.

Sztandarowym przykładem jest „Władca Pierścieni”. Pasują tu przede wszystkim serie, w których tytule znajduje się nazwa świata tak jak: „Świat Dysku”, „Świat Czarownic”, „Opowieści z Narnii”, „Alicja w Krainie Czarów”, „Saga Xanth”, „Ziemiomorze”, ale również inne jak „Harry Potter” i „Mieczy Prawdy”. Jest to oczywiście duże uproszczenie, jednak wyjątkowo trafne. Te dzieła zyskały największą popularność.

 

Low Fantasy

Saga Lodu i Ognia

Jest to przeciwieństwo High Fantasy. Akcja dzieje się w świecie rzeczywistym lub do niego zbliżonym, a elementów fikcyjnych jest znikoma ilość.

Główne cechy:

  •           Świat jest realny.
  •            Pewne wydarzenia mają nienaturalne właściwości.
  •           Jest duża rozpiętość jeśli chodzi o wątek główny.
  •          „Nieludzie” i magia występują sporadycznie.
  •            Bohaterowie zazwyczaj są zwykłymi ludźmi.

Dobrym przykładem są pierwsze części „Sagi Lodu i Ognia”, kolejne już coraz bardziej zaczynają przypominać High Fantasy, gdyż nadchodzi wielkie zło, a magia powraca do świata. W większości ciężko jest określić przynależność danego tytułu do Low Fantasy. Powinniśmy to trochę tłumaczyć jak „z elementami fantastyki”, gdyż motywem przewodnim może być coś zupełnie innego.

 

Heroic Fantasy

Conan

Jeżeli graliście w gry typu RPG, to już wiecie o co chodzi. W tym podgatunku spotykamy się z bohaterem przez duże „b”. Często jest on dosłownie przeznaczony do wielkich czynów. Jego życie to nieustanna walka. Podróżuje po świecie i nabija levele, aż nadchodzi ostateczna próba, którą zazwyczaj jest bardzo zły boss do pokonania.

Główne Cechy:

  •           Fabuła jest prosta i powtarzalna.
  •           Wszystko skupione jest na jednym lub grupie wybitnie uzdolnionych herosów.
  •           Występuje motyw wędrówki i przemiany bohatera.
  •           Po raz kolejny wątkiem przewodnim jest walka dobra ze złem.
  •           Rozstrzygnięcie następuje w wyniku finalnego pojedynku z głównym czarnym charakterem.

Tutaj prekursorem jest Robert E. Howard i jego cykl opowiadań o „Conanie”. Z gier natomiast najbardziej znane są te oparte na zasadach „Dungeons & Dragons” np. „Baldur’s Gate” i „Neverwinter Nights”.

 

Dark Fantasy

Diablo

Generalnie są dwie definicje Dark Fantasy. Możemy mówić o fantastyce z elementami horroru, bądź po prostu o dziełach z ciężkim i mrocznym klimatem.

Główne cechy:

  •           Posiada elementy horroru.
  •           Akcja często rozgrywa się w ciemnościach, w nocy.
  •           Występują demony, duchy, nieumarli i inne wszelkie plugastwa.

Tu przykładów jest mnogo. Przede wszystkim tytuły z motywem wampirów i zombie stały się w ostatnich czasach niezwykle popularne, większość jednak została stworzona raczej pod publikę. W tych lepszych znajdują się na pewno „Kroniki Wampirów”. Do gier natomiast należy seria „Diablo”.

 

Urban Fantasy

Jakub Wędrowycz

Jak sama nazwa wskazuje akcja dzieje się w miastach. Jest to właściwie jedyny główny wyznacznik, gdyż cała reszta jest zróżnicowana i z tego co wiem bywa czasem naprawdę dziwna. Istnieje jeszcze odmiana, która zwie się Rural Fantasy. Tu analogicznie jak wyżej, tyle że na wsi.

Główne cechy:

  •           Akcja rozgrywa się w mieście. (na wsi dla Rural Fantasy)
  •           Elementy magii i techniki mieszają się.

Osobiście nie gustuję w tym podgatunku. W internecie na pewno znajdzie się wiele niezłych pozycji. Z Rural Fantasy godna polecenia jest seria książek o „Jakubie Wędrowyczu”.

 

Historical Fantasy

Historical Fantasy

Fantasy historyczne jest połączeniem gatunków. Całość przedstawia znaną nam historię, w którą wplecione są elementy fantastyki. Wykorzystane są zazwyczaj do stworzenia pewnego rodzaju otoczki przeszłych wydarzeń i mają na nie znaczący wpływ.

Główne Cechy:

  •           Akcja rozgrywa się obok faktów historycznych.
  •           Występuje związek pomiędzy strefami wydarzeń rzeczywistych i fantastycznych.

Dobrym polskim przykładem tego subgatunku jest „Trylogia Husycka” Andrzeja Sapkowskiego.

 

Science Fantasy

Dragon Ball

Jeżeli od fantastyki odróżnimy Science Fiction, to czym jest Science Fantasy? Ciężko powiedzieć. Ramy Science Fantasy nie są jasno określone. Możemy mówić o tej odmianie przede wszystkim jeśli obok tradycyjnego SF natkniemy się na magię.

Wiele gier i mang/anime łączy obie cechy, chociażby bardzo znany „Dragon Ball”.

 


Czysta KrewHomoseksualizm jest ostatnio dość popularnym tematem, goszczącym zarówno w polityce, życiu społecznym, jak i show biznesie. Owo zagadnienie nie mogło ominąć też sfer, takich jak kultura i sztuka. Również w dziełach fantastycznych natykamy się na nawiązania do homoseksualizmu. Co ciekawe, przybierają one różnoraki wydźwięk, w zależności od charakteru danej książki czy filmu.

Na początek pochylmy się nad dziełami, w których motyw homoseksualizmu ukazano w sposób bardzo poważny, niekiedy dramatyczny. Najczęściej, tego typu przedstawienie tematu, występuje w utworach o wampirach. Dobrym przykładem jest tu seria „Kronik wampirów” Anne Rice. Już w „Wywiadzie z wampirem” natykamy się na, jeszcze nie tak dosadnie ukazane, ciągoty Lestata w stosunku do młodych dziewcząt, jak i chłopców. Takie preferencje seksualne wiązały się w oczywisty sposób z rządzą krwi, a każde spotkanie kończyło się ucztowaniem na ofierze. Jednak zainteresowanie tą samą płcią, dużo wyraźniejsze staje się w „Wampirze Armandzie”, gdzie tytułowy bohater zdecydowanie gustuje w młodych mężczyznach. Zarówno w kwestiach fizycznych, jak i „gastronomicznych”.

W serialu „Czysta krew” motyw homoseksualizmu, choć poboczny, odgrywa znaczącą rolę w całej fabule. Najbardziej wyraźny jest on pomiędzy królem Missisipi- Russellem a Talbotem, który jest jego kochankiem. Obaj wampirzy dżentelmeni są do siebie niezwykle przywiązani, choć dopuszczają wzajemną zdradę. W przypadku króla jest ona skierowana również w stronę przeciwnej płci. Russell i Talbot nie traktują się jedynie jako maszyny do zaspokajania potrzeb seksualnych, lecz darzą się dużym uczuciem. Przekonujemy się o tym po ataku na królewskiego kochanka. Władca przysięga wtedy zemstę na napastniku, który odebrał mu tak zaufaną osobę.Gwiezdne jaja

Zupełnie inaczej do tematu seksualności podeszli twórcy filmu animowanego „Roman Barbarzyńca”. Obśmiane w nim są zachowania zarówno hetero, jak i homoseksualistów. W animacji umieszczono postać Lamerasa, który jest niezwykle zniewieściałym elfem. Jego pociąg do tej samej płci ukazano wyraźnie podczas spotkania z tytułowym Romanem, gdy to używa dwuznacznym sformułowań. Takżepod koniec filmu Lameras potwierdza swoje seksualne preferencje masując jednego z barbarzyńców w  zbyt intymny sposób. Tak jak wspominałam, również postaci bardziej przychylne przeciwnej płci, pokazano w krzywym zwierciadle, czego najlepszym przykładem jest wioska pełna niewyżytych erotycznie Amazonek.

Kolejnym filmem, który na wszelakiej seksualności nie zostawia suchej nitki, są „Gwiezdne jaja- Zemsta Świrów”. Akcja produkcji rozpoczyna się w odległej galaktyce, gdzie na pokładzie Apolla podróżuje zespół nieco kontrowersyjnych postaci: Pana Ćmoka, Dzidzi i Lameraskapitana Kirxa wraz z załogą. Bardzo kobiece zachowania kapitana i jego pomocników widoczne są już od początku filmu. Między bohaterami widać też sporą zażyłość, szczególnie pomiędzy Ćmoczkiem a Kirxem. Przewijają się również aluzje odnoszące się do seksualności głównych postaci, m.in. gatunek, do jakiego należy Pan Ćmok, a jakim jest Gejzerella, a także scena, w której Rock (taksówkarz) pokazuje mu swoją zabawkę rozpoczynając dość dwuznaczny dialog, okraszony sugestywnym obrazkiem. W przeciwieństwie do wesołej drużyny, Rock jest stuprocentowym samcem Alfa, co również zostaje wyśmiane w filmie.

W fantastyce, temat homoseksualizmu, jak widać, ukazany jest zazwyczaj bardzo poważnie lub prześmiewczo. Złoty środek znaleźli Japończycy, którzy ukazują temat ten z większym dystansem. Zresztą, jest on w Japonii szeroko rozwinięty, o czym świadczy ogromna ilość anime i mang z motywem homoseksualizmu. Dorobiły się one nawet osobnych kategorii: Yuri- lesbijskie anime lub manga, a Yaoi- gejowskie. W randze animacji japońskich zajmują dość wysokie miejsca, gdyż temat związków jednopłciowych nie jest tam niczym niezwykłym, a mieszkańcy podchodzą do niego raczej na luzie. W przeciwieństwie do stron zachodnich, gdzie nie jest to motyw tak popularny w fantastyce. Choć widoczne są duże zmiany w sposobie i ilości nawiązań do odmiennych seksualności w różnych dziełach, to daleko nam do japońskich produkcji.

 

Myśląc o magii, wyobrażBalrogamy sobie efektowne zaklęcia, rytuały i inkantacje. W fantastyce potężni czarodzieje miotają kule ognia, przyzywają wichry i błyskawice niczym słowiański Perun. Nasze uwielbienie do tej niezrozumiałej potęgi sprawia, że na tym koncentrujemy naszą uwagę. Z pewnością wzbudzają tym szacunek i strach wśród pozostałych bohaterów, ale czy jest to ich jedyny arsenał?

Najpierw przyjrzyjmy się krótko archetypowi maga, dokładnie samemu jego powstawaniu. Większość znanych nam z powieści czarowników musiało przejść długotrwałe szkolenie. Następnie przez kolejne lata ćwiczyli oni swoje talenty, żeby opanować je do perfekcji. Właściwie nigdy nie kończyli oni swojej nauki. Tutaj widzimy ich klucz do sukcesu. Ciągły trening umysłu doprowadził do sytuacji, w której stali się na tyle błyskotliwi, że sama magia przestała być im niezbędna i zaczęli ją wykorzystywać jedynie doraźnie. Później właśnie to, oraz sławetne czyny stanowiły o ich statusie.

Jedną z umiejętności, którą czarodzieje opanowali do perfekcji, jest posługiwanie się sugestią. Poprzez dobrze skonstruowany przekaz wywierają oni wpływ na swojego rozmówcę, który zaczyna się zachowywać tak jak to przewidzieli i tak jak sobie tego życzyli. Jest to bardzo podstępny proces. Odbiorca sugestii, nawet spodziewając się jej, nie zawsze jest w stanie ją odeprzeć, bądź nawet zauważyć tę drobną myśl, która utkwiła w nim po wysłuchaniu słów maga. Działa ona zarówno na przyjaciół jak i wrogów. Oczywiście, żeby dokonać skutecznego wpływu, nie trzeba nawet wymawiać słów. Mogą być to gesty, postawa ciała, czy rozsiana plotka. To ostatnie jest niezwykle niebezpieczne, gdyż zasłyszane pośrednio przez człowieka z tłumu, ukrywa prawdziwego nadawcę. Wskażmy kilka przykładów zastosowania tej techniki w utworach literackich.koń-trojański

Jak to się stało, że mały Hobbit z Shire zwany Frodo Baggins został bohaterem, po wypełnieniu niezwykle trudnej, graniczącej z niemożliwością misji? Był strachliwy i z pewnością nie wyruszyłby na tę wyprawę, gdyby nie Gandalf. Ten zauważył jego ukrytą odwagę i zdolność do poświęcenia. Poprzez swoją postawę zaszczepił we Frodzie obowiązek wypełnienia zadania. Na pewno ważna była tu informacja, którą udzielił Hobbitowi mówiąc o jego niezwykłej odporności na działanie pierścienia. Wynikiem tych działań i późniejszych wydarzeń było zgłoszenie się Froda do niebezpiecznej misji. Nie wiemy czy Gandalf zrobił to celowo, lecz z pewnością się tego spodziewał i uznał za najlepsze rozwiązanie. Jak wiemy kierował on później walką ludów sprzymierzonych przeciwko Mordorowi. Poruszał wszystkich do działania swymi słowami, niezwykle rzadko czarował. Stary czarodziej wykorzystywał wiele technik różnych od sugestii, o których opowiemy innym razem.

Z dzieła mistrza gatunku, wróćmy się do chyba najbardziej klasycznego utworu wszechczasów – Iliady. Czy koń trojański zostałby wciągnięty w obręb murów miasta, gdyby nie użyto sugestii? Ta wyrażała się w spaleniu obozu i odpłynięciu Greków. Wskutek tych niewielu informacji koń został przetransportowany do cytadeli jako dar dla bogini Ateny. Byli oczywiście przeciwnicy tego czynu, którzy wietrzyli spisek. Wkrótce schwytano szpiega Achajów i przepytano go. Ten jednak pouczony wcześniej przez Odyseusza, powiedział o utracie względów wspomnianej bogini i zbudowaniu daru w celu przebłagania jej, a sam koń rzekomo miał być taki wielki, żeby Trojanie nie mogli przenieść go do miasta. Kolejna sugestia przesądziła sprawę i na to liczyli Grecy.

Podobne rozwiązanie znalazł mag Arivald, chcąc uchronić Wybrzeże przed napadem piratów. Wystawił on na wybrzeżu kukły, które imitowały żołnierzy. W ten sposób bandyci zwyczajnie przestraszyli się i zrezygnowali z ataku. Było to proste i przebiegłe. Wymagało przeanalizowania stosunków między piratami, a magiem Vargalerem, który uczestniczył wraz z nimi w ataku.

Oczywiście sugestihousea nie jest domeną tylko uzdolnionych magicznie jak można zauważyć w przypadku historii Troi. Tę metodę wykorzystywano w zamierzchłych czasach i wykorzystuje się do dziś we wszystkich kręgach społecznych. Często używamy jej nieświadomie, nie tylko bardzo dosadnie ziewając, lecz również podczas rozmowy. Są też tacy, którzy specjalizują się w używaniu technik umysłowych. O ile zmieniające się obrazki po prawej nie przeszkadzały Ci wcześniej w czytaniu, to myślę, że teraz już będą. Gdzie powędrował twój wzrok? Ja z pewnością nie jestem biegły w tej technice, lecz bez wątpienia czarodzieje i mędrcy są jej mistrzami, dlatego będziemy również omawiać używane przez nich techniki inne od sugestii.

Miłego ziewania!

Copyright © 2015 mitycznytalent.pl, Wszelkie prawa zastrzeżone.
środa, październik 18, 2017