ADSENSE

Witajcie Przybysze!

Jeśli uwielbiacie fantastykę, a magiczne stworzenia, czarodzieje i wampiry nie są Wam obce, to dobrze trafiliście. Na naszym portalu znajdziecie wszystkie te rzeczy plus wiele innych. Kochacie filmy i książki fantasy? Jesteście ciekawi wydarzeń związanych ze światem fantastyki? Koniecznie przeczytajcie nasze artykuły! A może jesteście uzdolnionymi młodymi pisarzami, rysownikami, grafikami lub po prostu lubicie sztukę? Udostępnijcie swoje dzieło!

Dokładamy wszelkich starań, by portal ten był pełnowartościową skarbnicą fantastycznej wiedzy, więc oglądajcie i komentujcie śmiało!

 

Niezapomnianych wrażeń życzy:

 

Zespół Mitycznego Talentu

 

Nowości - Home

 Miedziana rękawica

 

Całkiem niedawno, bo 6 lipca, dzięki wydawnictwu Albatros, na półkach księgarni pojawiła się nowa pozycja z gatunku fantasy, jaką jest „Miedziana rękawica” autorstwa Holly Black i Cassandry Clare. Obie autorki stworzyły już wiele interesujących opowieści (m.in. "Dary Anioła", czy "Kroniki Spiderwick"), a teraz jest dostępny także ich drugi, wspólny tom z serii „Magisterium”- kolejnej magicznej furtki znajdującej się w świecie rzeczywistym.

„Miedziana rękawica” jest kontynuacją przygód Calluma i jego przyjaciół, którzy są uczniami szkoły dla czarodziejów- Magisterium. W pierwszej części sagi dowiadujemy się, że główny bohater skrywa sekret, z którym nie do końca potrafi się pogodzić. Dodatkowo jest wystawiony na wiele prób, mających ukazać kim tak naprawdę jest. Czy zdoła je przejść? Czy przyjaźń i miłość przetrwają ciężki okres? I co do tego ma tytułowa, miedziana rękawica?

 

 

Paulina

Paulina

 

Moją uwagę w powieści, przykuł niezwykle lekki język, który sprawia, że książkę chłonie się niczym tabliczkę czekolady. Chcesz zjeść kawałek, lecz nim się obejrzysz znika cała. Mimo, iż język jest prosty, powieść nie staje się przez to infantylna.

Cały cykl „Magisterium” skierowany jest do odbiorców w wieku 12-17 lat, jednak jestem pewna, że starsi czytelnicy również znajdą w nim coś dla siebie. W serii pojawia się wiele uniwersalnych wartości, takich jak miłość, lojalność, czy przyjaźń, które nie tracą na znaczeniu zarówno u młodzieży, jak i dorosłych.

„Miedziana rękawica” zaskoczyła mnie pozytywnie swoim podobieństwem do, tak dobrze mi znanej, sagi o Harrym Potterze. Mimo tego, posiada ona swój odrębny charakter. Dzięki niemu, mogłam przenieść się do świata wykreowanego przez autorki i wraz z bohaterami poczuć niesamowitą bliskość przyrody, spróbować porostów, czy spotkać na swej drodze żywiołaka. Powieść pozwoliła mi, na chwilę, stać się dzieckiem i wciągnęła w zawrotne tempo akcji.

Na pierwszy rzut oka, wydawało mi się, że książka Cassandry Clare i Holly Black, będzie dla mnie zbyt dziecinna, jednak z przyjemnością mogę przyznać, że się myliłam. Jestem ciekawa kolejnych części sagi „Magisterium” i ekranizacji, której chce się podjąć studio Constantin Films. Was również zachęcam do sięgnięcia po ten tytuł i przekonania się, że seria dla  młodzieży może podbić serce nawet dorosłego czytelnika.

 

 


Dawid

Dawid

 

Kontynuację historii Calluma Hunta i jego przyjaciół czytałem z ogromną lekkością, pomimo trudnych warunków otoczenia. Akcja powieści prawie od samego początku toczy się dynamicznie przeskakując w kolejne lokalizacje i serwując przy tym sporo pokazów czarodziejskich umiejętności. Jest to niewątpliwie dobre rozwiązanie, żeby zaciekawić czytelnika. W książce znajduje się wiele barwnych opisów, które całkowicie pochłonęły moją uwagę i przeniosły mnie w wyobraźni do innego świata.

Niestety lektura nie wymagała ode mnie przerw na przemyślenia. Pewne powtarzalne schematy sprawiły, że rozwiązanie wielu wątków potrafiłem przewidzieć już na chwilę po ich rozpoczęciu, co jest zmorą dla każdego, bardziej oczytanego odbiorcy.

Interesujący jest konflikt wewnętrzny głównego bohatera, który zapoczątkowały wydarzenia z tomu pierwszego. Sprawia on, że całość czytałem przez jego pryzmat i starałem się zebrać argumenty wspólnie z młodym Callem.

Książkę „Miedziana Rękawica” określiłbym jako przyjemną powieść z nutką fascynacji dla młodszych czytelników oraz tych szukających lekkiej rozrywki w chwili relaksu.

 

 

Miedziana Rękawica

Uwaga Konkurs!

Czy marzyłeś kiedyś o tym, by znaleźć się w szkole czarów? Uwielbiasz przygody nie z tego świata? A może po prostu lubisz dobrą fantastykę? Jeśli na którekolwiek pytanie odpowiedziałeś twierdząco, ten konkurs jest dla Ciebie!

Do wygrania jest książka „Miedziana rękawica”- drugi tom sagi Magisterium autorstwa Holly Black i Cassandry Clare, który sprawdzi się idealnie jako lektura dla młodzieży, jak i dorosłych. Opowiada ona o przygodach grupki przyjaciół uczących się w szkole magii i przeżywających wiele, niesamowitych przygód. Jeden z uczniów skrywa sekret, który nie powinien wyjść na jaw. Czy uda mu się go nie ujawnić?

Przekonaj się sam, biorąc udział w naszym konkursie. Aby wygrać książkę wystarczy odpowiedzieć na pytanie „Którym żywiołem chciałbyś władać i dlaczego?” oraz polubić fanpage mitycznytalent.pl na Facebooku. Odpowiedzi wraz z imieniem i nazwiskiem (w przypadku innej nazwy użytkownika na Facebooku, również z ową nazwą) należy wysyłać na adres konkurs@mitycznytalent.pl. Konkurs trwa od 24.07. do 7.08.2016 roku. Zwycięzca zostanie wyłoniony do 11.08.2016 roku. Wygrywa najbardziej kreatywna odpowiedź!

Ze zwycięzcą skontaktujemy się drogą mailową w celu ustalenia miejsca i czasu odbioru nagrody.

Przed wzięciem udziału w konkursie należy przeczytać i zaakceptować poniższy regulamin.

Wszystkim biorącym udział życzymy powodzenia!

 

Magisterium

 

 

 

 

 

Autorzy: Holly Black, Cassandra Clare

Tytuł: "Miedziana Rękawica"

Cykl Magisterium - tom 2

Wydanie 1

 

 

 

 

 

REGULAMIN KONKURSU

1. Organizatorem konkursu jest administrator serwisu mitycznytalent.pl, a sponsorem agencja Go Culture .

2. Konkurs skierowany jest do każdej osoby, która spełnia poniższe warunki: zapoznała się z treścią regulaminu i w pełni go akceptuje; nie jest współpracownikiem Organizatora, nie należy do najbliższych członków jego rodziny, ani nie jest osobą bezpośrednio uczestniczącą w organizacji i przygotowaniu konkursu.

3. W konkursie wezmą udział wszyscy, którzy w terminie od 24.07.2016 do 07.08.2016 wyślą zgłoszenie z zadaniem konkursowym oraz polubią na Facebooku profil - mitycznytalent.pl. Jeśli uczestnik ma na profilu na facebooku inne nazwisko/nick niż podane w wiadomości e-mail, należy podać stosowną informację wraz z odpowiedzią.

4. Sprawy nieuregulowane regulaminem konkursu rozstrzyga organizator.

5. Organizator konkursu zastrzega sobie prawo zmian niniejszego regulaminu.

6. Zwycięzca konkursu zostanie wybrany najpóźniej 11.08.2016, a wyłoni go jury złożone z członków redakcji mitycznytalent.pl wybierając najbardziej interesującą wypowiedź.

7. Nagrodą w konkursie jest książka "Miedziana Rękawica".

8. Administratorem danych osobowych zbieranych i przetwarzanych w ramach niniejszego Konkursu jest Organizator. Podanie danych osobowych jest dobrowolne, aczkolwiek niezbędne dla realizacji prawa do nagród.

9. Zwycięzca zostanie poinformowany o wygranej drogą mailową w celu poinformowania o sposobie i miejscu odebrania nagrody;

10. Zadaniem konkursowym jest odpowiedź na pytanie "Którym żywiołem chciałbyś władać i dlaczego?"

11. Zgłoszenia z zadaniem konkursowym należy wysyłać na adres mailowy: konkurs@mitycznytalent.pl z tytułem wiadomości: ŻYWIOŁ;

12. Każdy uczestnik może zgłosić swoją odpowiedź tylko raz;

13. Nagroda zostanie wysłana drogą pocztową na wskazany przez zwycięzcę adres w Polsce w ciągu 10 dni roboczych;

14. Nagroda nie podlega wymianie na wartość gotówkową lub inną nagrodę.

15. Organizator nie ponosi odpowiedzialności za podanie przez uczestnika konkursu niewłaściwego adresu, lub innych danych uniemożliwiających jego identyfikację w celu wysłania nagrody.

15. Redakcja nie zobowiązuje się do upublicznienia zwycięskiej pracy;

 

W dniach 8- 10 lipca, w Częstochowie, odbył się Medalikon- konwent mangi, anime i fantastyki. Mimo, iż nie było to ogromne wydarzenie, zachwyciło nas swoim magicznym klimatem. Bo gdzie, jak nie na Medalikonie, mogliście wygrać w konkursach ziemię czy żyrandol?

Konwent oferował atrakcje mające jak najbardziej zintegrować uczestników. Do dyspozycji gości była sala Ultra Star, w której chętni mogli wypróbować swój wokal przy polskich szlagierach, maty taneczne łączące miłośników dzikich pląsów, czy strefa gier oferująca mnóstwo ciekawych pozycji dla pasjonatów planszówek. Zainteresowani nowinkami elektronicznymi, mogli spędzić długie godziny przy grze OSU! czy Sound Voltex.

W programie Medalikonu nie mogło zabraknąć porcji „bezsensownej przemocy”, czyli rozgrywek Juggera! Udział w meczach mogli brać wszyscy uczestnicy, którzy nie bali się znokautowania piankową bronią. Konwent dostarczył nam również tradycyjnej rozrywki w postaci niesamowitych, irlandzkich tańców grupy Irish Steps, jak również melodii ze znanych dzieł fantasy, przygrywanych na flecie.

Żaden porządny konwent nie obędzie się bez konkursu Cosplay, więc na Medalikonie również mogliśmy podziwiać zmagania uczestników. Każdy z nich, ze starannością przygotował swoją charakteryzację, a na scenie wczuwał się w odgrywaną postać. Mimo, iż frekwencja cosplayerów  nie była duża, to relacja między publicznością a występującymi była lepsza niż na niejednym, większym konkursie.

Dla chcących zgłębiać wiedzę o fantastyce czy mandze, przygotowano różne, ciekawe prelekcje. Wiele osobistości i pasjonatów zgromadziło się na konwencie, by móc przekazać uczestnikom mnóstwo informacji o światach magii, bajkowych krainach i bohaterach ulubionych książek.  

Po skorzystaniu z przygotowanych przez organizatorów atrakcji, chętni mogli udać się na małe zakupy do strefy handlowej, która obfitowała w najrozmaitsze gadżety z gier czy filmów, książki fantasy, ręcznie robione dodatki do strojów, czy… maski przeciwgazowe na czas apokalipsy.

Organizację konwentu, panującą na nim atmosferę i niesamowitą rozrywkę przygotowaną przez organizatorów Medalikonu oceniamy na 5! Na pewno pojawimy się na nim za rok!

 

Po więcej informacji o konwencie, zaglądajcie na stronę: http://www.medalikon.pl/2016/index.php?cat=12

 

 

Zapraszamy Was również do przejrzenia małej galerii zdjęć z wydarzenia:

 

 {phocagallery view=category|categoryid=19|imagerandom=0|displayname=0|displaydownload=0|displaybuttons=1|detail=3}

   

   Szła ciemnym lasem, a nad jej głową połyskiwała gwiaździsta płachta. Noc była niezwykle cicha. Nie wiedzieć czemu, w jednej chwili, krew w jej żyłach zaczęła płynąć szybciej, a oddech przyspieszył. Szukała jakiejkolwiek drogi ucieczki. Kiedy wybiegła zza zakrętu jej oczom ukazała się ogromna sowa trzymająca w dziobie stary zegar z kukułką. Gałąź, na której siedziała uginała się pod jej ciężarem. W pewnym momencie ptaszysko wypuściło swój łup i zaczęło donośnie hukać. Po raz kolejny ujrzała błękitne oczy.

    Zerwała się ze snu, gdy telefon na stole zadźwięczał metalicznym sygnałem. Nie otwierając oczu sięgnęła po słuchawkę.

          Halo, kto mówi? - zapytała niewyraźnie próbując wyrównać oddech.

          Layla, dlaczego jeszcze nie ma cię w pracy? Pojawisz się dzisiaj? - odezwał się głos po drugiej stronie.

          Mark? Czemu pytasz? - zdziwiła się otwierając powoli oczy. Popatrzyła na zegarek - Niech to szlag! Daj mi piętnaście minut, zjawię się w biurze najszybciej jak to możliwe - powiedziała wyskakując z łóżka.

    Zgarnęła ubrania z krzesła i szybko je na siebie zarzuciła. W pośpiechu wybiegła z domu, modląc się, by czekała na nią taksówka. „Co za pech! Jeszcze tego brakowało. Nie dość, że ostatnio w pracy i tak jestem ledwie żywa, to jeszcze się spóźniam. To pewnie wina tego przeklętego budzika. Nie zadzwonił, mimo że nastawiłam go jak każdej nocy.”- pomyślała ze złością.

    Wbiegając do budynku wpadła na swojego szefa.

          Layla, jesteś pewna, że nic ci nie jest? Nigdy się nie spóźniałaś. Może chcesz zrobić sobie parę dni wolnego?

          Nie, naprawdę, wszystko jest w porządku. To wina budzika, pewnie zapomniałam go nastawić poprzedniego wieczora - odpowiedziała.

          Posłuchaj mnie, zauważyłem, że coś jest nie w porządku. Może powinnaś trochę przystopować i wyjechać na wakacje? Zrobić coś dla siebie? - zapytał z wyraźną troską w głosie.

          Mark, uwierz mi, wszystko jest dobrze. Nie potrzebuję wakacji. Obiecuję, że od jutra bardziej przyłożę się do swoich obowiązków - zapewniła Layla.

          Jak chcesz. W takim razie przejrzyj, proszę, dokumenty, które ci podrzuciłem - powiedział z rezygnacją.

   Dziewczyna usiadła za biurkiem i szybko zabrała się do pracy. Jednak natrętne myśli nie dawały jej spokoju. Jej szef miał rację, powinna wziąć się w garść, bo tylko opóźniała zlecenia. To wszystko przez te przeklęte sny, które nie pozwalały jej normalnie spać. Przez nie była rozkojarzona i nieobecna. Nie miała pojęcia skąd mogły się brać. Nigdy jej się to nie zdarzało. Problemy ze snem dotyczyły wielu ludzi, ale nie jej. Co się z nią działo? To nie mogło się powtórzyć. Musiała zrobić wszystko, by odzyskać normalny sen.

          Layla, znów gdzieś odpłynęłaś - wyrwał ją z zadumy Kirk - Ostatnio często ci się to zdarza.

          Oh, tak, ja tylko, zamyśliłam się nad czymś - odrzekła dziewczyna.

          Może chcesz o tym porozmawiać? - zapytał.

          Nie, to nic takiego - odpowiedziała z uśmiechem Layla.

          Dobra, nie zawracam ci już głowy. Miałem tylko przekazać, że Mark wysłał ci mailem parę tekstów do przerobienia – rzucił Kirk powoli odchodząc.

    Dziewczyna nie mogła wyjść z szoku. Nie dała po sobie tego poznać, lecz czuła się fatalnie. Znów była nieobecna i po raz kolejny została przyłapana. To musiało się skończyć. Nie mogła pozwolić sobie na popadanie w taki stan. Zawsze była obowiązkowa, wszystko robiła na czas, a często też kończyła przed terminem. Chciała być najlepsza w tym co robi. To dawało jej możliwość oderwania się od problemów, gdy życie stanęło do góry nogami. Praca pozwalała jej utrzymywać się na dobrym poziomie i choć na chwilę zapomnieć o samotności. Od dawna nie miała w swoim życiu osoby, którą mogła pokochać. Strata rodziców odcisnęła na niej piętno. Jednakże najgorzej wspomina pobyt w domu dziecka. Nie bez powodu postanowiła tak szybko się usamodzielnić. Do dziś pamięta tą salę pełną dzieci. Za dnia wypełniona zabawą, wieczorami smutkiem. Pokoje pełne łóżek. Każde skrywało pod kołdrą inną smutną historię. Nie wszystkie dzieci, które znalazły się w tym miejscu były sierotami od niemowlęcia, jak ona. Duża część wychowanków domu dziecka straciła rodziców będąc w wieku przedszkolnym czy szkolnym. To ich płacz było słychać najgłośniej. Jeszcze niewyleczone rany otwierały się każdej nocy, by tuż nad ranem znów się zagoić. Layla chyba bardziej niż swój ból odczuwała łzy kolegów. Pragnęła im pomóc, lecz sama potrzebowała miłości. Nie można w końcu dzielić się tym czego się nie ma. Opiekunki robiły co w ich mocy, by choć trochę ułatwić dzieciom powrót do normalnego życia. Niektórym to pomagało, lecz były i takie, które zupełnie nie potrafiły pozbierać się po stracie. Takie odsyłano na terapię. Jeśli nawet to nie pomagało nazywano ich „straceńcami”. Wiadomo było, że żadna z rodzin nie będzie chciała zaadoptować takiego dziecka, więc czekało ono na pełnoletniość w tym miejscu. Dziewczyna nie należała wprawdzie do skazanych na dom dziecka jednak nigdy nikt nie zainteresował się przygarnięciem jej. Właśnie dlatego z nadzieją wyczekiwała dnia, w którym będzie mogła opuścić te mury i pójść swoją drogą, jakkolwiek wyboista by nie była. Żadne przeszkody nie były już dla niej straszne. Wiedziała, że od tej chwili będzie mogła zrobić ze swoim życiem co tylko zechce i poniesie za nie pełną odpowiedzialność. Wiedziała, że to będzie początek czegoś nowego.

    Nim się obejrzała zaczęło się ściemniać, a przed nią walało się tak samo dużo papierów, ile na początku dnia. Postanowiła szybko przejrzeć stertę i skończyć pracę na dziś. Nie byłaby w stanie zrobić już nic więcej. Natłok myśli nie pozwolił jej się skoncentrować.

 

    Wieczorem, gdy znów znalazła się w swoim mieszkaniu, postanowiła zrobić wszystko, by tej nocy nie przeżyć przykrych niespodzianek. Zaparzyła sobie specjalną mieszankę ziół na uspokojenie. Wypiła napar jednym haustem i poszła wziąć długi, rozgrzewający prysznic. Ciepło wody zmywało z niej zmęczenie, a niespokojne myśli oddalały się bezpowrotnie. Po wyjściu z kabiny czuła się niezwykle zrelaksowana. Całe ciało posmarowała kojącym balsamem. Już dawno nie czuła się tak dobrze. Ubrała na siebie ulubioną, świeżą koszulkę. Zanim udała się do łóżka wymieniła baterie w budziku i ustawiła go na odpowiednią godzinę, kilkukrotnie upewniając się, że działa jak należy. Siedząc na łóżku oddała się półgodzinnej medytacji. Uciekała myślami do pięknych krain, zielonych dolin, ośnieżonych szczytów górskich. Jej myśli płynęły błękitnym strumieniem wśród śpiewu ptaków, a ciało wiotczało z każdą chwilą coraz bardziej. Kiedy czuła się już wystarczająco wyciszona, położyła się i zamknęła oczy. Sen spłynął na nią natychmiast.

 

 

W dniach 25-26 czerwca mieliśmy niesamowitą przyjemność uczestniczyć w, odbywającym się we Wrocławiu, Wonderconie 3.0, czyli trzeciej edycji konwentu poświęconego fantastyce, mandze i anime. W tym roku był on połączony z mistrzostwami gry DOTA 2, co przyciągnęło wielu fanów elektronicznych rozgrywek.

Twórcy konwentu postawili zdecydowanie na rozbudowaną strefę stoisk zarówno handlowych, na których mogliśmy znaleźć wiele gadżetów z ulubionych filmów czy książek, jak i rozrywkowych, gdzie można było zrelaksować się przy wciągającej grze.

Niezwykłą furorę zrobił konkurs cosplay, który zorganizowano na naprawdę wysokim poziomie. Uczestnicy, poza dopracowanymi strojami, przygotowali niezwykle kreatywne występy, które z przyjemnością się oglądało.

Na pochwałę zasługują Helperzy, którzy pomimo wielu emocji i drobnych poślizgów, z zimną krwią i niezwykłą pasją pomagali zorganizować świetne występy, a także służyli pomocą zagubionym konwentowiczom.

Jak wiadomo, nie ma dobrego konwentu bez ludzi pełnych zapału i chęci do odkrywania nieznanych meandrów fantastycznego świata. Pod tym względem Wondercon również nas nie zawiódł. Spotkaliśmy wielu pozytywnie zakręconych ludzi, przyglądaliśmy się bardzo realistycznie prowadzonej sesji RPG, z bliska śledziliśmy zmagania graczy DOTA 2 podczas turnieju. Spotkaliśmy się z wieloma pozytywnymi emocjami, które na pewno długo będą nam towarzyszyć!

Za rok też chętnie przybędziemy na Wondercon, do czego Was również zachęcamy!

Koniecznie odwiedźcie Wonderconową stronę: http://wondercon.pl i zajrzyjcie do naszej małej galerii zdjęć umieszczonej poniżej!

 

 {phocagallery view=category|categoryid=18|imagerandom=0|displayname=0|displaydownload=0|displaybuttons=1|detail=3}