ADSENSE

Witajcie Przybysze!

Jeśli uwielbiacie fantastykę, a magiczne stworzenia, czarodzieje i wampiry nie są Wam obce, to dobrze trafiliście. Na naszym portalu znajdziecie wszystkie te rzeczy plus wiele innych. Kochacie filmy i książki fantasy? Jesteście ciekawi wydarzeń związanych ze światem fantastyki? Koniecznie przeczytajcie nasze artykuły! A może jesteście uzdolnionymi młodymi pisarzami, rysownikami, grafikami lub po prostu lubicie sztukę? Udostępnijcie swoje dzieło!

Dokładamy wszelkich starań, by portal ten był pełnowartościową skarbnicą fantastycznej wiedzy, więc oglądajcie i komentujcie śmiało!

 

Niezapomnianych wrażeń życzy:

 

Zespół Mitycznego Talentu

 

Nowości - Home

 

Po raz kolejny, na Pyrkonie, miałam możliwość wypróbowania kilkudziesięciu gier indie. Wiele z nich okazało się naprawdę ciekawymi i wartymi uwagi pozycjami.

 

Czym właściwie są gry indie?

 

Są to gry, dawniej komputerowe, dziś tworzone także na konsole czy VR, które tworzy jedna osoba, bądź niewielki zespół pasjonatów i zapalonych programistów. Twórcy ci nie są wspierani finansowo przez wydawców. Choć to ogranicza budżet gry, to daje ogromne pole do popisu w kwestii struktury, wyglądu czy treści gier. Często o takich tytułach dowiadujemy się podczas konwentów czy innych tego typu imprezach, które stanowią idealną okazję do promocji.

 

Co odróżnia gry indie od kasowych tytułów?

 

Główną różnicą jest możliwość nieograniczonego tworzenia, jaką mają autorzy „indyków”. Zespół, tworzący gry dla wydawnictw, jest zmuszony do działania według pewnych planów i norm. Musi robić gry, które będą się sprzedawać, a więc najczęściej w znanym i lubianym przez graczy schemacie.

 

Czy warto grać w gry indie?

 

Jak najbardziej! „Indyki” dają możliwość poznania innego świata gier i oderwania się od kasowych tytułów. Często, niezależni twórcy, robią pozycje na poziomie tych znanych, a niekiedy nawet przewyższające je fabułą, bądź grywalnością.

Gry indie tworzą ludzie z pasją, a nie korporacje. To sprawia, że są one wyjątkowe. Twórcy nie boją się wykorzystywać w nich swojej ogromnej wyobraźni.

Gry indie często są swego rodzaju pionierami i przecierają nowe szlaki w Gamerskim świecie. To sprawia, że rozgrywka staje się bardziej emocjonująca i nieprzewidywalna, a co za tym idzie, również atrakcyjniejsza dla gracza.

Dzisiaj, gdy gry reklamuje się coraz intensywniej, a YouTube dostarcza nam informacji, a także gameplayów, zewsząd jesteśmy zasypywani znanymi tytułami. To sprawia, że szukamy czegoś innego, mniej oklepanego. Dlatego właśnie „indyki” zyskują na sile i coraz więcej osób po nie sięga.

 

Mi udało się przetestować wiele tytułów, a kilka z nich polecam szczególnie, ponieważ zrobiły na mnie spore wrażenie. Oto twórcy, którzy je wykonali: Monster Couch, Doji, Ende Games, Pigmentum Studio, Crimson Pine Games, Deusald Studio, Blue Sunset Games, Artifex Mundi oraz Fat Dog Games. Zachęcam do zajrzenia na ich profile!

 

 

Zajrzyjcie też na stronę Poznańskiej Gildii Graczy, bo robią oni świetną robotę i umożliwiają odkrywanie nowych, ciekawych gier!  

                                           

                                        Net Plakat WHL2 Plakat miasta nazwy.jpg   

  

Zespół Percival powraca z wyjątkowym widowiskiem WILD HUNT LIVE!

 

Po niesamowitym sukcesie pierwszej edycji trasy (wszystkie koncerty wyprzedane!) Percival ponownie zaprezentuje muzykę wykorzystaną w najbardziej rozpoznawalnej polskiej grze RPG.

Tym razem będzie to rozszerzony o dodatkowe utwory repertuar w jeszcze lepszej oprawie świetlno-wizualnej, z nowymi projekcjami przygotowanymi specjalnie na tę edycję trasy.

Zespół wystąpi w pięknych strojach nawiązujących do wczesnego średniowiecza oraz zagra na niepowtarzalnych instrumentach, których brzmienie nadało tak wyjątkowego, unikalnego klimatu muzyce z gry. Widowisko uświetni swymi akrobatyczno - tanecznymi występami Teatr Avatar.

 

WILD HUNT LIVE to wspaniała gratka dla wszystkich miłośników Wiedźmina, fantastyki oraz

pięknej muzyki.

The Witcher - Wild Hunt "The Witcher" to jeden z największych sukcesów polskiego przemysłu gier wideo, zaś tytułowy bohater wykreowany przez Andrzeja Sapkowskiego należy do najbardziej rozpoznawalnych i najpopularniejszych postaci na rynku gier. Najnowsza odsłona – „The Witcher: Wild Hunt" – została wydana przez studio CD PROJEKT RED w maju ubiegłego roku. W zaledwie sześć tygodni po premierze gra sprzedała się w sześciu milionach egzemplarzy. Gra została

obsypana nagrodami (m.in. tytuł gry roku na gali The Game Awards 2015) "The Witcher 3". Zespół Percival współtworzył części muzyki do gry. W ścieżce dźwiękowej zostały również

wykorzystane utwory lub fragmenty pochodzące z pierwszych czterech albumów zespołu Percival (Eiforr 207, OjDido 2008, Slava I - Pieśni Słowian Południowych 2012 , Slava II - Pieśni Słowian Wschodnich 2014)

 

W 2015 Percival wydał płytę składankę WILD HUNT na której słuchacze mieli okazję zapoznać się z oryginalną formą utworów które w nieco zmodyfikowanej formie pojawiły się w soundtracku gry, będących kompozycjami zespołu Percival i słowiańskimi melodiami ludowymi. Utwory specjalnie na składankę zostały zremasterowane i oddane do posłuchania łącznie z nie publikowanymi na żadnej wcześniejszej płycie „Tridamem” i „Sargonem”. Była to pierwsza płyta w historii zespołu, na której łączy on oba swoje oblicza: zarówno Percivala, jak i Schuttenbach

---

PERCIVAL / Percival Schuttenbach

https://www.percival.pl/

https://www.facebook.com/PercivalSchuttenbach

https://www.youtube.com/user/percivalschuttenbach

- potentat na scenie folk-metalowej i medieval-folkowej w Polsce, twórca ponad 8 albumów. Zespół ma na koncie wiele osiągnięć, w tym koncerty w krajach całej Europy, nagrody na festiwalach folkowych, a także – jako jeden z niewielu wykonawców w Polsce – diamentową płytę za

współautorstwo muzyki do projektu Równonoc - spektakularnego połączenia hip-hopu ze słowiańskim folkiem. Grupa zagrała ponad 1000 koncertów na wszelkiego rodzaju festiwalach, turniejach i inscenizacjach historycznych, jest twórcą licznych podprojektów związanych z

rekonstrukcją historyczną. Percival powstał w 1999 roku, członkowie zespołu pochodzą z Lubina i Legnicy.  Ogromne doświadczenie sceniczne, wyjątkowe scenografie, światła, udźwiękowienie,

stroje i charakteryzacje to ich znak rozpoznawczy. Dźwięki zespołu w dużym stopniu uświetniają najnowsze wydanie najbardziej eksportowej polskiej gry The Witcher 3 – Wild Hunt. Percival, obok Marcina Przybyłowicza i Mikołaja Stroińskiego, został uhonorowany statuetką MocArta 2015!

 

Grupa gościła na ekranach TV od Szwecji po Serbię, a ich fankluby można znaleźć w Brazylii i Chinach. Zespół w 2016r. podpisał umowę wydawniczą z Sony Music Poland.

 

TEATR AVATAR

http://www.teatravatar.pl/

https://www.facebook.com/teatravatar

https://www.youtube.com/user/TeatrAvatar

- to organizacja zrzeszająca artystów z rozmaitych dziedzin sztuki: tancerzy, akrobatów, aktorów, cyrkowców, reżyserów, choreografów, muzyków. To także społeczność, w której młodzi ludzie mogą podążać za marzeniami rozwoju osobistego, gromadzenia głębokich doświadczeń oraz czynienia świata piękniejszym. W swym artystycznym dorobku mają występy na światowej scenie festiwalowej – w Dubaju, na Litwie, na wszystkich stadionach w Polsce podczas EURO 2012 oraz

podczas Ceremonii Otwarcia Europejskiej Stolicy Kultury Wrocław 2016 i imprezach jej towarzyszących (MOSTY, Płonąca Wyspa). Brali udział w międzynarodowych projektach kulturalnych w Rumunii, Niemczech i we Włoszech.

 

                                                                          Ember in the Ashes. Pochodnia w Mroku

 

Pierwszy tom z serii "Ember in the Ashes" spotkał się ze świetnym odbiorem czytelników i w krótkim czasie urósł do rangi bestsellera. To młodzieżowe fantasy wzbudziło zachwyt i wybiło się wśród wielu pozycji tego gatunku. "Imperium Ognia" opowiada o dwójce bohaterów, którzy buntują się przeciw rządzonemu okrutną ręką Imperium. Po blisko roku pojawiła się druga część, która jest kontynuacją ich wcześniejszych przygód i utrzymała równie wysoki poziom. W czym tkwi fenomen tej fantastycznej sagi?

Sabaa Tahir przedstawia nam świat wzorowany na czasach starożytnych. Można w nim spotkać kilka ras ludzi. Wojanie są potężni, potrafią wykuwać stal i panują nad pozostałymi. Scholarzy ze względu na niższy poziom postępu wiodą nędzny i niewolniczy żywot. Pojawiają się również Plemieńcy, którzy wędrują na granicach mocarstwa. Tereny są w dużej mierze pustynne, co w połączeniu z tymi ostatnimi przypomina znaną nam Afrykę. Mamy tu dość rozbudowane połączenie. Panujący Wojanie reprezentują Imperium, które ze względu na ustrój i podział klasowy można przyrównać do Cesarstwa Rzymskiego. Jako jedyni potrafią wykuwać stal, co daje im przewagę na polu bitewnym. Niektórzy z nich przechodzą w młodości morderczy trening bojowy, by stać się później Maskami, czyli elitarnymi wojownikami, budzącymi w innych skrajne przerażenie. Ich niewiarygodne umiejętności i pełne stalowe uzbrojenie, czynią z nich maszyny do zabijania. Bez wątpienia kojarzy się to z greckimi Spartanami. Mniej zaawansowani Scholarzy nie mają z nimi żadnych szans. Tak im słodko życie płynie, gdy w pewnym momencie, na skutek dramatycznych wydarzeń, buntuje się dwoje przedstawicieli obu nacji. Tak poznajemy naszych głównych bohaterów. Laia reprezentuje kastę Scholarów i posiada ukryte magiczne zdolności. Elias natomiast jest byłym uczniem Akademii Czarnego Klifu, czyli niedoszłą Maską.

Głównym wątkiem jest oczywiście ratowanie świata przed złym Imperatorem. Schemat ten, chociaż został już wielokrotnie powielony, nie rujnuje nam przyjemności z czytania. Jest tak, ponieważ treść skupiona jest na psychologii naszych bohaterów. Muszę przyznać, że autorka wspaniale przemyślała sobie postacie i ich wewnętrzne rozterki. Znajdujący się w trudnym położeniu Laia i Elias przechodzą wewnętrzną przemianę. Nie dokonują oni bezsensownych heroicznych czynów. Za każdym razem poznajemy te nietuzinkowe emocje, które ich do tego skłaniają. Nutkę tajemniczości wprowadza natomiast Komendatka, nasz czarny charakter.

Wydarzenia drugiego tomu skupiają się w większości z dala od stolicy Imperium. Misja dwojga bohaterów zdaje się być pretekstem do wprowadzenia szeregu innych elementów, które rozczłonkowują akcję. Szablon został nieco przełamany i na horyzoncie zaczyna nakreślać się coś nowego. Powitałem to z wielką radością i chętniej zabrałem się do lektury. To jest coś, czego wcześniej brakowało mi w tej serii. Rozbudowały się również motywy fantastyczne. Narastają one do końca trwania powieści i przyjmują ostatecznie potężny wymiar, który ma wpływ na fabułę.
O ile w „Imperium Ognia” nie było dużo miejsca na uczucie kiełkujące w naszych bohaterach, tak w „Pochodni w Mroku” pojawia się ono znacznie częściej. Nie jest co prawda dominującą częścią, ale rozgrywa się obok głównych wydarzeń i przykuwa uwagę na tyle, że momentami staje się ciekawsze od głównego wątku. Podoba mi się pomysł wdrażania z czasem kolejnych detali. Minusem natomiast jest główny wątek i misja, która okropnie ciągnie się przez całą książkę. Wydawałoby się, że powinna być punktem kulminacyjnym, natomiast w pewnym momencie stała się nieco nudna i naszło mnie wrażenie, że straciła totalnie na znaczeniu. Mimo wszystko jasne jest, że bohaterowie muszą nią podążać, a czytelnik wraz z nimi.

Drugi tom serii „Ember in the Ashes” przerósł moje oczekiwania. Spodziewałem się kontynuacji lekkiego fantasy. Fabuła jednak rozgałęziła się na boki wystarczająco, by przykuć moją większą uwagę. Trzecia część zapowiada się więc obiecująco. Polecam tę pozycję wszystkim, którzy czerpią przyjemność z samej przygody i szukają równocześnie nieco bardziej skomplikowanych charakterów .

 

Bardzo często, kiedy myślimy o fantastyce, przed oczami stają nam półki pełne książek, sceny z kultowych filmów czy też gry wideo. Fantastyka nie ogranicza się jednak tylko do powieści i ruchomych obrazów. Nurt ten zaobserwować można także na nieruchomym obrazie- w malarstwie, fotografii czy grafice.

Choć fantastyka nie kojarzy się jednoznacznie z malarstwem, to jej elementy możemy zauważyć już w obrazach o tematyce mitologicznej. Pierwsze z nich powstawały w okresie antycznym. Na płótnach często pojawiały się wtedy Amory, Pegaz i wszelkie mitologiczne istoty.

 

       Kupidyn;                              

          Kupidyn z obrazu "Porwanie Heleny" Guido Reni          "Meduza z odciętą głową przez Perseusza" Edward Burne-Jones

                                                  

Przez lata motywy te powielano dorzucając do puli coraz nowsze stworzenia, m.in. smoki, które często przewijały się na obrazach wraz ze świętymi.

 

                                             Miniatura z żywota św. Klemensa

              "Św. Jerzy zabijający smoka" Juliusz Kossak                                     Miniatura z żywota św. Klemensa

 

Z czasem malarze zaczęli tworzyć na płótnach całe fantastyczne pejzaże, nie ograniczając się tylko do jednego elementu. Taki artystą był chociażby Grek- Tilemachos Pilitsidis, znany jako Telemach.

 

           Pejzaż Telemach                          

 

Mówiąc o malarstwie fantastycznym nie można nie wymienić , chyba najważniejszego twórcy tego gatunku- Zdzisława Beksińskiego. Każdy obraz osadzony jest w wyobrażonym świecie artysty, oderwanym znacznie od rzeczywistości. Jego dzieła emanują niepokojem, co widać szczególnie na twórczości z lat 60-tych, 70-tych. Beksiński skupiał się wtedy na postaciach.

 

        Zdzisław Beksiński                    Zdzisław Beksiński

 

Fantastyka bardzo mocno osadziła się w grafice komputerowej. Głównie za sprawą gier elektronicznych, które pod względem obrazu dopracowuje się, z każdym nowym tytułem, coraz bardziej.

Nie zapominajmy jednak, że grafika to nie tylko gry, lecz chociażby oprawy książek, które rozwijały się jeszcze dużo przed twórczością komputerową jaką znamy dziś. Jednym z artystów rysujących okładki był Frank Frazetta. Tworzył on ilustracje do Conana Barbarzyńcy.

 

                                        

                 "Conan the Barbarian" Frank Frazetta                                             "Sorcerer" Frank Frazetta

 

Bardzo popularne są także grafiki Josh’a Kirby ilustrującego „Świat Dysku” Terry’ego Pratchetta.

 

             

                     Okładka książki "Kosiarz" T. Pratchett'a                                         Okładka książki "Maskarada" T. Pratchett'a

 

Książki ilustrował również Michael Whelan. Spod jego ręki wyszło ponad 350 okładek.

 

                              

                            "Eric Demonslayer"                                                                        "Dragonsbane"

 

Nie można zapominać o twórcach grafik do gier bez prądu. Jednym z nich był Larry Elmore, ilustrator kultowej gry fabularnej Dungeons & Dragons.

 

                                  

                            "Crimson Dawn"                                                                                       "Castle of Deception"

 

Kolejnym autorem obrazów do gier, m.in. karcianki „Magic: The Gathering”, był Donato Giancola.

 

                        

                                      "Eowyn and the Lord of the Nazgul"

 

Fantastyka znalazła swoje miejsce także w rozległej dziedzinie, jaką jest fotografia. Wielu artystów postanowiło uciec w świat wyobraźni.

Przykładem takiej fotografki może być Annie Leibovitz, która stworzyła serię zdjęć opartą na Disney’owskich postaciach.

 

      Annie Leibovitz          

 

Na uwagę zasługują również fotografie Kirsty Mitchell, która wykonała kilka ciekawych, fantastycznych albumów, m.in. Wonderland.

 

                Kirsty Mitchell

 

Jak widać, fantastyka rozpowszechniła się nie tylko w świecie książek czy filmu. Bardzo dużo jej śladów znaleźć można również w innych dziedzinach sztuki. Nic dziwnego, w końcu mianem fantastyki określić można wszystko, co powstało w naszej wyobraźni i nie ma zbyt dosłownego odzwierciedlenia w świecie realnym.

 

 

 

Zachęcam Was również do zajrzenia na moją stronę- Fantimage, na której znajdziecie fotografie opierające się głównie na słowiańskich wierzeniach. Nie brakuje tam zjaw i fantastycznych postaci J

 

 Przyłożnik               Kania

 

 

Strażnicy Galaktyki vol.2

 

4 maja premierę miała kolejna część Marvelowskiej opowieści o kosmicznych bohaterach- „Strażnicy Galaktyki vol.2”. W filmie pojawiła się znana z pierwszej części grupa przyjaciół, jednak nieco zmieniona i powiększona o inne postaci. Jak w przypadku poprzedniej ekranizacji, i tym razem, nieustraszony skład musiał stawić czoła przeciwnościom i ocalić Galaktykę.

 

 

 

 

Do kin weszła właśnie druga część Strażników Galaktyki. Marvel serwuje nam przygody zgranej paczki przyjaciół, która ponownie stawia czoło wielkiemu niebezpieczeństwu i robi to w świetnym stylu.

Akcja w filmie jest na najwyższym poziomie. Połączenie technologii Sci-Fi, niewiarygodnych umiejętności bohaterów i dynamicznych animacji sprawiło, że momentami przenosiłem się na pole walki. W większość scen, również tych spokojnych, wpleciony był akcent humorystyczny, który został dobrany w tak odpowiedni sposób, że nie powodował przesytu i miło witałem każdy kolejny.

Jak na film akcji, tej jednak nie było wcale tak dużo. Środkowa część seansu skupiła się na relacjach między poszczególnymi bohaterami. Poprzez pokonywanie trudności wzmacniali oni swe więzi, co było kluczowe dla osiągnięcia sukcesu. W międzyczasie dowiedzieliśmy się dużo o ich historii, charakterze i motywach. Nabyliśmy sympatii do awanturników, którzy odnaleźli w sobie rodzinę, jakiej nigdy nie mieli. Całość skończyła się w sposób, który sprawił, że łezka zakręciła się w oku, czego wcale się nie spodziewałem.

W „Strażnikach Galaktyki vol. 2” znalazłem sporo świetnej zabawy, ciekawe dopełnienie i emocjonujący finał, czyli wszystko czego mogłem oczekiwać od tego typu produkcji.

 

 

 

 

Teza mówiąca, że drugie części filmów są słabsze od pierwszych, nie zawsze jest słuszna. Tym razem mogłabym pokusić się o stwierdzenie, że „Strażnicy Galaktyki vol.2” byli produkcją zrobioną nieco lepiej. Oglądając najnowszą część czułam wiele skrajnych emocji, od radości aż po smutek.

Zupełnie inaczej postrzegałam niektóre postaci, przez co, w tej części, zaczęłam bardziej doceniać  Małego Groota i Draxa, a nie jak w pierwszej części Petera Quill’a. Doszło też kilka nowych postaci, jak na przykład Ego, który, co ciekawe, nawet na chwilę nie wzbudził mojej sympatii.

Część druga obfitowała w dużo więcej żartów, zrobiona była bardziej komediowo, niż pierwsza. Nie zabrakło w niej także znanych utworów, które w znaczny sposób tworzyły klimat filmu. Już od pierwszej sceny, muzyka stanowiła ważny element całości.

Nie spodziewałam się, że typowo rozrywkowa produkcja będzie w stanie wywołać we mnie smutek i wilgotne oczy, jednak twórcy dołożyli wszelkich starań, by film nie opierał się jedynie na pustym humorze. Dzięki sprytnym manewrom na uczuciach widza, wiele postaci zyskało w moich oczach, choć początkowo nie spodziewałam się, że mogą się oni zmienić.

Jeśli jeszcze wahacie się czy iść do kina, to przestańcie! „Strażnicy Galaktyki vol.2” zdecydowanie są warci obejrzenia i przypadną do gustu nie tylko fanom twórczości Marvela.

 

 

 

                                                                                 

                                                                              Jagacon 2017

 

Mamy tę niewypowiedzianą przyjemność zaprosić wszystkich zainteresowanych na piątą już odsłonę Świętokrzyskiego Konwentu Fantastyki Jagacon, który odbędzie się w dniach 28-30 lipca 2017 roku. Nie ważne, czy zamierzasz przybyć do nas na pieszo, miotłą latającym dywanem czy krążownikiem Imperium, przypominamy o aktualizacji współrzędnych, ponieważ tym razem, tak dla odświeżającej odmiany, cała impreza odbędzie się w Miedzianej Górze, a nie jak dotychczas w Suchedniowie. Nowa lokacja to nowe warunki i kolejny krok w stronę rozwoju (i podbicia całej galaktyki). Pełne współrzędne miejsca konwentu to Kostomłoty II 94, 26-085 Miedziana Góra.

 

Jagacon to 3-dniowa impreza poświęcona szeroko pojętej fantastyce, grom, jednak nie tylko tym elektronicznym, ale i planszowym w ich najlepszym wydaniu, oraz mandze i anime, a także kulturze Kraju Kwitnącej Wiśni, która zyskuje u nas coraz większe rzesze fanów. Najróżniejsze atrakcje będą odbywać niemal bez przerwy (w tym także w nocy) w kilku miejscach jednocześnie - nazwijmy je blokami tematycznymi. Łączna suma godzin programowych owych bloków wynosić będzie ponad 300 (!), a będą one dotyczyć najróżniejszych zagadnień.

 

 

BLOK PRELEKCYJNY/GOŚCIE SPECJALNI

 

To miejsce gdzie pasjonaci przekazują swoją wiedzę swoim przyszłym padawanom tudzież spragnionym tej wiedzy słuchaczom. Bardzo łatwo zaobserwować tu dość rzadko spotykane zjawisko polegające na tym, że ludzie z własnej nieprzymuszonej woli spędzają czas na słuchaniu wykładów. BA! Sprawia im to nawet przyjemność. Choć trzeba przyznać, iż tematy z jakimi przyjdzie się im spotkać są niezwykle zajmujące a same prelekcje są niejednokrotnie prowadzone przez prawdziwych ekspertów lub autorów znanych cyklów książek. Swoją obecność potwierdzili już u nas Paweł Majka i Kazimierz Kyrcz. Tematem przewodnim tegorocznej edycji konwentu będzie Science-Fiction z dużym naciskiem na Cyberpunk i Gwiezdne Wojny.

 

MANGA i ANIME/CZYTELNIA KOMIKSÓW

 

Kraj Kwitnącej Wiśni wita! 30 godzin atrakcji związanych z popkulturą Japonii jest tym, co tygryski lubią najbardziej. Największy nacisk oczywiście zostanie położony na prezentacje dotyczące różnych serii i pełnometrażówek. Ghost in the Shell przerobimy w pierwszej kolejności ;) Dla fanów mang zostanie utworzona czytelnia komiksów - odnajdą się w niej też miłośnicy tytułów europejskich jak i amerykańskich, ponieważ w tych papierowych przedstawicieli powieści graficznych z tych kontynentów również nam nie zabraknie.

 

ATRAKCJE SPECJALNE

 

Gwoździem programu tegorocznej edycji ma być wielka wystawa modeli inspirowanych sagą "Gwiezdne Wojny". Autorami prac będą m.in. Bernard Szukiel, Krzysztof Wilczyński oraz Maciej Kwolek!  Poza dużą ilością szczegółowo wykonanych miniatur, będziecie mogli zobaczyć rekonstrukcje kantyny Mos Eisley oraz rekonstruktorów postaci z gwiezdnej sagi (Legion 501). Ponadto zaprosimy Was na Wielki Jagaconowy Turniej Quidittcha, w którym najlepsza drużyna zostanie nagrodzona epickim pucharem. Jako kolejne atrakcje należy wymienić stoisko gier i zabaw analogowych Zbója Szydło, stanowisko Kata Krakowskiego zwanego Smutnym Michałem, pokaz gadów egzotycznych, całonocne pokazy filmów na dużym ekranie oraz konkurs cosplay, w trakcie którego zostaną wyróżnione najlepsze stroje Wiedźmy i Zbója. 

 

ELEKTRONICZNA ROZRYWKA

 

Jeśli macie już dosyć klasycznego e-sportu, wielkich ekranów i rozkrzyczanych komentatorów, to nasza impreza będzie dla Was dobrą alternatywą. Jagacon skupia się przede wszystkim na retro gamingu - w naszej strefie elektronicznej rozrywki nie zabraknie tak starych sprzętów do grania jak klasyczne "pegazusy" czy "atari", a także turniejów w takie klasyki jak pierwszy Starcraft, Quake II, CS. Ponadto polecamy wypróbować także naszą sekcje gier Indie i Osu! 

 

GAMES ROOM

 

Posiadamy jedną z największych wypożyczalni gier planszowych wśród polskich imprez. Blisko 500 niepowtarzających się tytułów sprawi, że nie będziesz chciał odchodzić od stołów przez 24h. A taka sytuacja może być jak najbardziej prawdopodobna, gdyż Games Room czynny będzie non stop przez 3 dni imprezy!

 

GRY BITEWNE/MAGIC THE GATHERING

 

Klub gier bitewnych KIEŁ zorganizuje dla Was duży sankcjonowany turniej Warhammera 40k oraz Star Wars X-wing, gdzie dodatkową nagrodą będzie wyjątkowy gadżet z uniwersum SW. Blok MTG natomiast obfitować będzie w turnieje wszystkich ważniejszych formatów: modern, standard czy też draft. Zapewne wyląduje u nas jedno PPTQ, a na nim najwybitniejsi gracze regionu. Jeśli lubisz pograć budżetowo, to powinny zadowolić Cię częste rapack drafty. Organizatorem całej strefy jest Wargamer. 

 

RPG/LARP

 

Zwane inaczej grami wyobraźni lub grami fabularnymi otworzą przed Wami nowe pokłady iście geekowskiej rozrywki. By wziąć udział w przygodzie nie potrzebujecie nic poza kartką, czymś do pisania oraz kilkoma wolnymi godzinami. Możecie wcielić się w dowolną postać i odgrywać ją w interakcji z innymi graczami - ogranicza Was jedynie Wasza wyobraźnia! LARPy natomiast przeniosą epicką przygodę znad stołu, podręcznika i kostek prosto w teren.

 

WYSTAWCY

 

Przyjeżdżając na konwent nie zapomnijcie wziąć więcej gotówki, ponieważ jest to  świetna okazja do kupna unikatowych gadżetów związanych z fantastyką począwszy od książek, komiksów, przypinek, poduszek, podkładek, koszulek, poprzez planszówki, kostki, figurki, aż po gotyckie gorsety, wyroby skórzane i innym, mniej lub bardziej nietuzinkowym rękodziele skończywszy. 

 

Akredytacja, w którą wliczony jest nocleg wynosi:

 

Piątek, sobota, niedziela - 20 zł

Sobota, niedziele - 15 zł

Niedziela - 5 zł

 

Nocleg jest organizowany w budynku remizy strażackiej oddalonej o 3 minuty drogi od szkoły, w której znajduje się konwent. By jednak z niego skorzystać będziecie potrzebować karimaty oraz śpiwora. Z noclegu i nocnego przebywania na terenie imprezy mogą skorzystać osoby, które ukończyły 16 rok życia. Ponadto, uczestnicy spełniający ten warunek, a nie mogący pochwalić się jeszcze dowodem osobistym (i wiekiem 18+) będą zobowiązane do przedstawiania zgody od rodzica (druk do pobrania na stronie konwentu już niebawem). Więcej szczegółów dotyczących programu oraz regulamin imprezy znajdziecie na www.jagacon.pl

 

Konwent finansowany ze środków Gminy Miedziana Góra. Organizatorami imprezy są Stowarzyszenie Spektrum Możliwości oraz Stowarzyszenie Tygiel.

 

A oto wideo zapowiedź tegorocznej edycji Jagaconu!

 

djembed