ADSENSE

Witajcie Przybysze!

Jeśli uwielbiacie fantastykę, a magiczne stworzenia, czarodzieje i wampiry nie są Wam obce, to dobrze trafiliście. Na naszym portalu znajdziecie wszystkie te rzeczy plus wiele innych. Kochacie filmy i książki fantasy? Jesteście ciekawi wydarzeń związanych ze światem fantastyki? Koniecznie przeczytajcie nasze artykuły! A może jesteście uzdolnionymi młodymi pisarzami, rysownikami, grafikami lub po prostu lubicie sztukę? Udostępnijcie swoje dzieło!

Dokładamy wszelkich starań, by portal ten był pełnowartościową skarbnicą fantastycznej wiedzy, więc oglądajcie i komentujcie śmiało!

 

Niezapomnianych wrażeń życzy:

 

Zespół Mitycznego Talentu

 

Nowości - Home

Dni Fantastyki 2017

 

Wielkimi krokami zbliżają się Dni Fantastyki 2017, które jak co roku odbędą się w leśnickim zamku we Wrocławiu. Szykuje się masa atrakcji oraz wiele spotkań, ze znanymi w kręgach fantastyki, osobistościami.

Koniecznie zarezerwujcie sobie czas 7-9 lipca i przybywajcie do Wrocławia!

 

 

Dni Fantastyki 2017 – bilety, wolontariat, Kryształowe Smoki…

Do wrocławskich Dni Fantastyki pozostało jeszcze sporo czasu, ale już teraz można rozpocząć planowanie początku swoich fantastycznych wakacji – na przykład poprzez skorzystanie z przedsprzedaży biletów. W ten sposób nie tylko można dostać się szybciej na teren imprezy, ale także można zachować kilka złotych w kieszeni – do końca kwietnia trzydniowy karnet kosztuje bowiem jedynie 40 zł. Wszelkie informacje na temat sprzedaży biletów dostępne są na stronie http://dnifantastyki.pl/informacje/bilety/.

Zgłoszenia na wolontariat

Każde wydarzenie wymaga wiele pracy – nie tylko przed, ale przede wszystkim w trakcie. Jak co roku serdecznie zachęcamy do zgłoszenia się na wolontariat na DF-ach. Jest to nie tylko możliwość zdobycia koszulki, zwrotu akredytacji czy zaświadczenia o wolontariacie, ale także dołożenie swojej cegiełki w organizację imprezy dla 3 tys. osób. Jeśli chcesz pomóc, wypełnij formularz zgłoszeniowy dostępny na stronie http://dnifantastyki.pl/kontakt/zostan-gzdaczem/.

Kryształowe Smoki

Jeśli natomiast czujesz potrzebę tworzenia, zachęcamy do wzięcia udziału w konkursie Kryształowe Smoki. W tym roku nagrody przyznawane będą w następujących kategoriach: opowiadanie – debiutanci, opowiadanie – profesjonaliści, ilustracja, komiks. Temat prac jest szeroki i otwarty na interpretacje: „wrocławski bohater i kryształowy smok”. Na zwycięzców konkursu w każdej kategorii czekają nagrody pieniężne. Prace należy przesyłać do 30 kwietnia

 

Strażnicy Galaktyki vol.2

 

4 maja premierę miała kolejna część Marvelowskiej opowieści o kosmicznych bohaterach- „Strażnicy Galaktyki vol.2”. W filmie pojawiła się znana z pierwszej części grupa przyjaciół, jednak nieco zmieniona i powiększona o inne postaci. Jak w przypadku poprzedniej ekranizacji, i tym razem, nieustraszony skład musiał stawić czoła przeciwnościom i ocalić Galaktykę.

 

 

 

 

Do kin weszła właśnie druga część Strażników Galaktyki. Marvel serwuje nam przygody zgranej paczki przyjaciół, która ponownie stawia czoło wielkiemu niebezpieczeństwu i robi to w świetnym stylu.

Akcja w filmie jest na najwyższym poziomie. Połączenie technologii Sci-Fi, niewiarygodnych umiejętności bohaterów i dynamicznych animacji sprawiło, że momentami przenosiłem się na pole walki. W większość scen, również tych spokojnych, wpleciony był akcent humorystyczny, który został dobrany w tak odpowiedni sposób, że nie powodował przesytu i miło witałem każdy kolejny.

Jak na film akcji, tej jednak nie było wcale tak dużo. Środkowa część seansu skupiła się na relacjach między poszczególnymi bohaterami. Poprzez pokonywanie trudności wzmacniali oni swe więzi, co było kluczowe dla osiągnięcia sukcesu. W międzyczasie dowiedzieliśmy się dużo o ich historii, charakterze i motywach. Nabyliśmy sympatii do awanturników, którzy odnaleźli w sobie rodzinę, jakiej nigdy nie mieli. Całość skończyła się w sposób, który sprawił, że łezka zakręciła się w oku, czego wcale się nie spodziewałem.

W „Strażnikach Galaktyki vol. 2” znalazłem sporo świetnej zabawy, ciekawe dopełnienie i emocjonujący finał, czyli wszystko czego mogłem oczekiwać od tego typu produkcji.

 

 

 

 

Teza mówiąca, że drugie części filmów są słabsze od pierwszych, nie zawsze jest słuszna. Tym razem mogłabym pokusić się o stwierdzenie, że „Strażnicy Galaktyki vol.2” byli produkcją zrobioną nieco lepiej. Oglądając najnowszą część czułam wiele skrajnych emocji, od radości aż po smutek.

Zupełnie inaczej postrzegałam niektóre postaci, przez co, w tej części, zaczęłam bardziej doceniać  Małego Groota i Draxa, a nie jak w pierwszej części Petera Quill’a. Doszło też kilka nowych postaci, jak na przykład Ego, który, co ciekawe, nawet na chwilę nie wzbudził mojej sympatii.

Część druga obfitowała w dużo więcej żartów, zrobiona była bardziej komediowo, niż pierwsza. Nie zabrakło w niej także znanych utworów, które w znaczny sposób tworzyły klimat filmu. Już od pierwszej sceny, muzyka stanowiła ważny element całości.

Nie spodziewałam się, że typowo rozrywkowa produkcja będzie w stanie wywołać we mnie smutek i wilgotne oczy, jednak twórcy dołożyli wszelkich starań, by film nie opierał się jedynie na pustym humorze. Dzięki sprytnym manewrom na uczuciach widza, wiele postaci zyskało w moich oczach, choć początkowo nie spodziewałam się, że mogą się oni zmienić.

Jeśli jeszcze wahacie się czy iść do kina, to przestańcie! „Strażnicy Galaktyki vol.2” zdecydowanie są warci obejrzenia i przypadną do gustu nie tylko fanom twórczości Marvela.

 

 

 

MSI Dragon

 

Uwaga Konkurs!

 

Do wygrania jest figurka smoka, który wyleciał spod skrzydeł MSI- jednego z bardziej znanych producentów sprzętu gaminowego. 

Jak zdobyć figurkę? Wystarczy odpowiedzieć na pytanie "Czy uważasz, że warto grać w indie gry? Dlaczego?", a także polubić fanpage mitycznytalent.pl na Facebooku. Odpowiedzi wraz z imieniem i nazwiskiem (w przypadku innej nazwy użytkownika na Facebooku, również z ową nazwą) należy wysyłać na adres konkurs@mitycznytalent.pl. Konkurs trwa od 7.05. do 21.05.2017 roku. Zwycięzca zostanie wyłoniony do 24.05.2017 roku. Wygrywa najbardziej kreatywna odpowiedź!

Ze zwycięzcą skontaktujemy się drogą mailową w celu ustalenia miejsca i czasu odbioru nagrody.

Przed wzięciem udziału w konkursie należy przeczytać i zaakceptować poniższy regulamin.

Wszystkim biorącym udział życzymy powodzenia!

 

 

 

 

REGULAMIN KONKURSU

1. Organizatorem konkursu jest administrator serwisu mitycznytalent.pl


2. Konkurs skierowany jest do każdej osoby, która spełnia poniższe warunki: zapoznała się z treścią regulaminu i w pełni go akceptuje; nie jest współpracownikiem Organizatora, nie należy do najbliższych członków jego rodziny, ani nie jest osobą bezpośrednio uczestniczącą w organizacji i przygotowaniu konkursu.

3. W konkursie wezmą udział wszyscy, którzy w terminie od 7.05.2017 do 21.05.2017 roku, wyślą zgłoszenie z zadaniem konkursowym oraz polubią na Facebooku profil - mitycznytalent.pl. Jeśli uczestnik ma na profilu na Facebooku inne nazwisko/nick niż podane w wiadomości e-mail, należy podać stosowną informację wraz z odpowiedzią.

4. Sprawy nieuregulowane regulaminem konkursu rozstrzyga organizator.

5. Organizator konkursu zastrzega sobie prawo zmian niniejszego regulaminu.

6. Zwycięzca konkursu zostanie wybrany najpóźniej 24.05.2017, a wyłoni go jury złożone z członków redakcji mitycznytalent.pl wybierając najbardziej interesującą wypowiedź.

7. Nagrodą w konkursie jest figurka "Dragon-G Mini Series" MSI .

8. Administratorem danych osobowych zbieranych i przetwarzanych w ramach niniejszego Konkursu jest Organizator. Podanie danych osobowych jest dobrowolne, aczkolwiek niezbędne dla realizacji prawa do nagród.

9. Zwycięzca zostanie poinformowany o wygranej drogą mailową w celu poinformowania o sposobie i miejscu odebrania nagrody;

10. Zadaniem konkursowym jest odpowiedź na pytanie "Czy uważasz, że warto grać w indie gry? Dlaczego?"

11. Zgłoszenia z zadaniem konkursowym należy wysyłać na adres mailowy: konkurs@mitycznytalent.pl z tytułem wiadomości: SMOK;

12. Każdy uczestnik może zgłosić swoją odpowiedź tylko raz;

13. Nagroda zostanie wysłana drogą pocztową na wskazany przez zwycięzcę adres w Polsce w ciągu 10 dni roboczych;

14. Nagroda nie podlega wymianie na wartość gotówkową lub inną nagrodę.

15. Organizator nie ponosi odpowiedzialności za podanie przez uczestnika konkursu niewłaściwego adresu, lub innych danych uniemożliwiających jego identyfikację w celu wysłania nagrody.

15. Redakcja nie zobowiązuje się do upublicznienia zwycięskiej pracy;

 

Po raz kolejny, na Pyrkonie, miałam możliwość wypróbowania kilkudziesięciu gier indie. Wiele z nich okazało się naprawdę ciekawymi i wartymi uwagi pozycjami.

 

Czym właściwie są gry indie?

 

Są to gry, dawniej komputerowe, dziś tworzone także na konsole czy VR, które tworzy jedna osoba, bądź niewielki zespół pasjonatów i zapalonych programistów. Twórcy ci nie są wspierani finansowo przez wydawców. Choć to ogranicza budżet gry, to daje ogromne pole do popisu w kwestii struktury, wyglądu czy treści gier. Często o takich tytułach dowiadujemy się podczas konwentów czy innych tego typu imprezach, które stanowią idealną okazję do promocji.

 

Co odróżnia gry indie od kasowych tytułów?

 

Główną różnicą jest możliwość nieograniczonego tworzenia, jaką mają autorzy „indyków”. Zespół, tworzący gry dla wydawnictw, jest zmuszony do działania według pewnych planów i norm. Musi robić gry, które będą się sprzedawać, a więc najczęściej w znanym i lubianym przez graczy schemacie.

 

Czy warto grać w gry indie?

 

Jak najbardziej! „Indyki” dają możliwość poznania innego świata gier i oderwania się od kasowych tytułów. Często, niezależni twórcy, robią pozycje na poziomie tych znanych, a niekiedy nawet przewyższające je fabułą, bądź grywalnością.

Gry indie tworzą ludzie z pasją, a nie korporacje. To sprawia, że są one wyjątkowe. Twórcy nie boją się wykorzystywać w nich swojej ogromnej wyobraźni.

Gry indie często są swego rodzaju pionierami i przecierają nowe szlaki w Gamerskim świecie. To sprawia, że rozgrywka staje się bardziej emocjonująca i nieprzewidywalna, a co za tym idzie, również atrakcyjniejsza dla gracza.

Dzisiaj, gdy gry reklamuje się coraz intensywniej, a YouTube dostarcza nam informacji, a także gameplayów, zewsząd jesteśmy zasypywani znanymi tytułami. To sprawia, że szukamy czegoś innego, mniej oklepanego. Dlatego właśnie „indyki” zyskują na sile i coraz więcej osób po nie sięga.

 

Mi udało się przetestować wiele tytułów, a kilka z nich polecam szczególnie, ponieważ zrobiły na mnie spore wrażenie. Oto twórcy, którzy je wykonali: Monster Couch, Doji, Ende Games, Pigmentum Studio, Crimson Pine Games, Deusald Studio, Blue Sunset Games, Artifex Mundi oraz Fat Dog Games. Zachęcam do zajrzenia na ich profile!

 

 

Zajrzyjcie też na stronę Poznańskiej Gildii Graczy, bo robią oni świetną robotę i umożliwiają odkrywanie nowych, ciekawych gier!  

Aishiteru 2017Aishiteru jest konwentem mangowym organizowanym przez twórców Wondercon’u we Wrocławiu i od tego drugiego wyróżnia się przede wszystkim klimatem. Jego nazwa pochodzi z języka japońskiego i jest bardzo silnym wyznaniem miłości. Nic więc dziwnego, że prym na konwencie wiodą tematy poświęcone mandze i anime, a całość wprowadza nas w romantyczny nastrój. Podkreśla to również termin inicjatywy, odbywa się ona bowiem w weekend przed walentynkami.

W tym roku zagościliśmy na Aishiteru po raz pierwszy i zabawiliśmy tam całą sobotę. Naszą uwagę przykuły przede wszystkim atrakcje przygotowane specjalnie dla par oraz singli poszukujących swojej drugiej połówki. Można było między innymi odlać czekoladki, by obdarować nimi później bliską osobę oraz nauczyć się podstaw rumby na kursie tańca. Samotni uczestnicy mogli do woli randkować w ciemno w teleturnieju lub otwarcie podczas zorganizowanych Speed Dating, by ostatecznie złożyć sobie na ślubnym kobiercu przysięgę, trwającą przynajmniej do końca konwentu. Poza tym nie zabrakło klasycznAishiteru 2017ych punktów programu pojawiających się na tego typu wydarzeniach. Rozrywki dostarczał games room, gdzie czekały liczne konsole, a w podziemiach została rozłożona mata taneczna. Dla żądnych wiedzy przeprowadzone były prelekcje i warsztaty. Na scenie głównej mogliśmy wziąć udział w koncertach, pokazie tresowanych psów oraz, przyciągającym uwagę, konkursie cosplay. Stroje i pokazy były na naprawdę wysokim poziomie, czego nie spodziewałem się po tym niewielkim konwencie.

Organizacja mimo drobnych potknięć działała bardzo sprawnie. Powtórzył się jedynie problem nieporuszającej się prawie kolejki do akredytacji – podobny pojawił się na ostatnim Wonderconie.

Aishiteru wspominamy i oceniamy bardzo dobrze. Jak na tak niewielką lokalizację jaką jest szkoła, Mangowcy dostarczyli uczestnikom dużo świetnej zabawy i niezapomnianych przeżyć.

Nasza galeria z konwentu pojawiła się na Google Photos i tutaj z konkursu Cosplay. Więcej zdjęć i informacji możecie znaleźć tutaj.

Na naszym kanale Youtube pojawiło się krótkie video obrazujące przebieg konwentu. Obejrzyjcie je koniecznie.

 

Bardzo często, kiedy myślimy o fantastyce, przed oczami stają nam półki pełne książek, sceny z kultowych filmów czy też gry wideo. Fantastyka nie ogranicza się jednak tylko do powieści i ruchomych obrazów. Nurt ten zaobserwować można także na nieruchomym obrazie- w malarstwie, fotografii czy grafice.

Choć fantastyka nie kojarzy się jednoznacznie z malarstwem, to jej elementy możemy zauważyć już w obrazach o tematyce mitologicznej. Pierwsze z nich powstawały w okresie antycznym. Na płótnach często pojawiały się wtedy Amory, Pegaz i wszelkie mitologiczne istoty.

 

       Kupidyn;                              

          Kupidyn z obrazu "Porwanie Heleny" Guido Reni          "Meduza z odciętą głową przez Perseusza" Edward Burne-Jones

                                                  

Przez lata motywy te powielano dorzucając do puli coraz nowsze stworzenia, m.in. smoki, które często przewijały się na obrazach wraz ze świętymi.

 

                                             Miniatura z żywota św. Klemensa

              "Św. Jerzy zabijający smoka" Juliusz Kossak                                     Miniatura z żywota św. Klemensa

 

Z czasem malarze zaczęli tworzyć na płótnach całe fantastyczne pejzaże, nie ograniczając się tylko do jednego elementu. Taki artystą był chociażby Grek- Tilemachos Pilitsidis, znany jako Telemach.

 

           Pejzaż Telemach                          

 

Mówiąc o malarstwie fantastycznym nie można nie wymienić , chyba najważniejszego twórcy tego gatunku- Zdzisława Beksińskiego. Każdy obraz osadzony jest w wyobrażonym świecie artysty, oderwanym znacznie od rzeczywistości. Jego dzieła emanują niepokojem, co widać szczególnie na twórczości z lat 60-tych, 70-tych. Beksiński skupiał się wtedy na postaciach.

 

        Zdzisław Beksiński                    Zdzisław Beksiński

 

Fantastyka bardzo mocno osadziła się w grafice komputerowej. Głównie za sprawą gier elektronicznych, które pod względem obrazu dopracowuje się, z każdym nowym tytułem, coraz bardziej.

Nie zapominajmy jednak, że grafika to nie tylko gry, lecz chociażby oprawy książek, które rozwijały się jeszcze dużo przed twórczością komputerową jaką znamy dziś. Jednym z artystów rysujących okładki był Frank Frazetta. Tworzył on ilustracje do Conana Barbarzyńcy.

 

                                        

                 "Conan the Barbarian" Frank Frazetta                                             "Sorcerer" Frank Frazetta

 

Bardzo popularne są także grafiki Josh’a Kirby ilustrującego „Świat Dysku” Terry’ego Pratchetta.

 

             

                     Okładka książki "Kosiarz" T. Pratchett'a                                         Okładka książki "Maskarada" T. Pratchett'a

 

Książki ilustrował również Michael Whelan. Spod jego ręki wyszło ponad 350 okładek.

 

                              

                            "Eric Demonslayer"                                                                        "Dragonsbane"

 

Nie można zapominać o twórcach grafik do gier bez prądu. Jednym z nich był Larry Elmore, ilustrator kultowej gry fabularnej Dungeons & Dragons.

 

                                  

                            "Crimson Dawn"                                                                                       "Castle of Deception"

 

Kolejnym autorem obrazów do gier, m.in. karcianki „Magic: The Gathering”, był Donato Giancola.

 

                        

                                      "Eowyn and the Lord of the Nazgul"

 

Fantastyka znalazła swoje miejsce także w rozległej dziedzinie, jaką jest fotografia. Wielu artystów postanowiło uciec w świat wyobraźni.

Przykładem takiej fotografki może być Annie Leibovitz, która stworzyła serię zdjęć opartą na Disney’owskich postaciach.

 

      Annie Leibovitz          

 

Na uwagę zasługują również fotografie Kirsty Mitchell, która wykonała kilka ciekawych, fantastycznych albumów, m.in. Wonderland.

 

                Kirsty Mitchell

 

Jak widać, fantastyka rozpowszechniła się nie tylko w świecie książek czy filmu. Bardzo dużo jej śladów znaleźć można również w innych dziedzinach sztuki. Nic dziwnego, w końcu mianem fantastyki określić można wszystko, co powstało w naszej wyobraźni i nie ma zbyt dosłownego odzwierciedlenia w świecie realnym.

 

 

 

Zachęcam Was również do zajrzenia na moją stronę- Fantimage, na której znajdziecie fotografie opierające się głównie na słowiańskich wierzeniach. Nie brakuje tam zjaw i fantastycznych postaci J

 

 Przyłożnik               Kania